implicite 15 lat temu DAAD napisał: implicite napisał: Właściwie to i ja burzę spędziłem pod prysznicem. To u Ciebie dzień kąpieli wypada 8-go czerwca? Też.
DAAD 15 lat temu implicite napisał(a): Właściwie to i ja burzę spędziłem pod prysznicem. To u Ciebie dzień kąpieli wypada 8-go czerwca?
implicite 15 lat temu hobbes napisał): w Rembertownship juz lało...ale nadal krąży ...i pogrzmiewa.. pies schował mi sie do kabiny prysznicowej. Właściwie to i ja burzę spędziłem pod prysznicem.
implicite 15 lat temu fiakier napisał: implicite napisał: AnnaP napisała: Burza dziś wisi w powietrzu. Właśnie minęła Lublin, poszła na Warszawę. Ojj tam - co to za burza była - ot pokropiło niezgorzej. Chociaż przyznać trzeba, że powietrze lżejsze się zrobiło. Lublin, tu się oddycha!
hobbes 15 lat temu w Rembertownship juz lało...ale nadal krąży ...i pogrzmiewa.. pies schował mi sie do kabiny prysznicowej.
fiakier 15 lat temu implicite napisał(a): AnnaP napisała: Burza dziś wisi w powietrzu. Właśnie minęła Lublin, poszła na Warszawę. Ojj tam - co to za burza była - ot pokropiło niezgorzej. Chociaż przyznać trzeba, że powietrze lżejsze się zrobiło.
implicite 15 lat temu AnnaP napisała: Burza dziś wisi w powietrzu. Właśnie minęła Lublin, poszła na Warszawę.
Komentarze 16
Właściwie to i ja burzę spędziłem pod prysznicem.
To u Ciebie dzień kąpieli wypada 8-go czerwca?
Też.
Właściwie to i ja burzę spędziłem pod prysznicem.
To u Ciebie dzień kąpieli wypada 8-go czerwca?
w Rembertownship juz lało...ale nadal krąży ...i pogrzmiewa.. pies schował mi sie do kabiny prysznicowej.
Właściwie to i ja burzę spędziłem pod prysznicem.
Burza dziś wisi w powietrzu.
Właśnie minęła Lublin, poszła na Warszawę.
Ojj tam - co to za burza była - ot pokropiło niezgorzej. Chociaż przyznać trzeba, że powietrze lżejsze się zrobiło
Lublin, tu się oddycha!
Burza dziś wisi w powietrzu.
Właśnie minęła Lublin, poszła na Warszawę.
Ojj tam - co to za burza była - ot pokropiło niezgorzej. Chociaż przyznać trzeba, że powietrze lżejsze się zrobiło
Burza dziś wisi w powietrzu.
Właśnie minęła Lublin, poszła na Warszawę.
Aha, drugi!.
Aha, pierwsza!