Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
Bardzo przyjemnie się patrzy na to zdjęcie
Gdzie tak ładnie wywołują fuji400H ?
Zakład Foto Gajek w Poznaniu. Nie znam się na wywoływaniu C41, zarówno maszynowym jak i ręcznym, więc ciężko mi coś powiedzieć o jakości wywołania. Po prostu są wywołane bez zacieków i bez rys, co już mnie cieszy.
Skanować negatywów kolorowych nie lubię. Pod poprzednim zdjęciem lhplus zarzucił mi nierzeczywiste kolory i gęstość jak na Fuji 400H. A ja zwyczajnie nie wiem jakie one są, bo jak to określić dla kolorowego negatywu? Skanuję jako pozytyw, odwracam i obcinam histogramy poszczególnych kanałów na skrajach gdzie występują informacje. To wszystko. Skaner zapewne swoje 3 grosze zawsze dokłada, dlatego każdy skan traktuję tą samą metodą działania na histogramach poszczególnych kanałów i tak po prostu zostawiam. Przynajmniej w przypadku kolorowych negatywów, bo w przypadku slajdów mam do czego porównać i wtedy na etapie obróbki próbuję doprowadzić do względnej równości oryginał i obrobiony skan, ale z czym mam porównać skan z kolorowego negatywu? A przecież odbitki z kolorowego negatywu też można zrobić na różne sposoby, więc nie do końca rozumiem takie nazwijmy to zarzuty.
W sumie to powinienem to napisać pod poprzednim zdjęciem w odpowiedzi do komentarza kolegi lhplus, ale jak już tu jest to niech będzie, jak ktoś będzie miał to i tak dotrze.
Ja osobiście nic nie mam do obróbki zdjęcia po zeskanowaniu. Jeżeli ktoś potrafi dobrze wykorzystać oprogramowanie w tym celu, to tylko należą się pochwały. Technika jak każda inna. Po prostu zdjęcie ma się podobać. A swoją drogą mało kto wykonuje kolorowe odbitki pod powiększalnikiem. Dobrze naświetlony negatyw również po zeskanowaniu nie powinien wymagać jakichś specjalnych zabiegów. Co do sugestii usunięcia cieni osób na tym zdjęciu. ja osobiście bym ich nie usuwał bo to jest już ingerencja w treść foty. Co innego poprawa przejrzystości fotki. Pozdrawiam.
Gdzie tak ładnie wywołują fuji400H ?
Zakład Foto Gajek w Poznaniu. Nie znam się na wywoływaniu C41, zarówno maszynowym jak i ręcznym, więc ciężko mi coś powiedzieć o jakości wywołania. Po prostu są wywołane bez zacieków i bez rys, co już mnie cieszy.
Skanować negatywów kolorowych nie lubię. Pod poprzednim zdjęciem lhplus zarzucił mi nierzeczywiste kolory i gęstość jak na Fuji 400H. A ja zwyczajnie nie wiem jakie one są, bo jak to określić dla kolorowego negatywu? Skanuję jako pozytyw, odwracam i obcinam histogramy poszczególnych kanałów na skrajach gdzie występują informacje. To wszystko. Skaner zapewne swoje 3 grosze zawsze dokłada, dlatego każdy skan traktuję tą samą metodą działania na histogramach poszczególnych kanałów i tak po prostu zostawiam. Przynajmniej w przypadku kolorowych negatywów, bo w przypadku slajdów mam do czego porównać i wtedy na etapie obróbki próbuję doprowadzić do względnej równości oryginał i obrobiony skan, ale z czym mam porównać skan z kolorowego negatywu? A przecież odbitki z kolorowego negatywu też można zrobić na różne sposoby, więc nie do końca rozumiem takie nazwijmy to zarzuty.
W sumie to powinienem to napisać pod poprzednim zdjęciem w odpowiedzi do komentarza kolegi lhplus, ale jak już tu jest to niech będzie, jak ktoś będzie miał to i tak dotrze.