Łoj, Waldziu, trzeba było zrobić jeszcze ze 2-3 kroki w przód. Jest dobrze, a byłoby świetnie Ale ossssstro!! Start jest niesamowity. Słyszałem, że Franek i Hajdek na bazie prototypu Starta zbudowali Rolleiflexa.
DAAD napisał(a): Z tą ostrością to bym nie przesadzał, aż kasza cyfrowa się na chodniku zrobiła
Ło jessu... Dariusz, ten Twój sznyt krytyka sztuki i techniki... Przecież wiesz (chyba), że odbitkę znacznie trudniej dobrze zeskanować i zaprezentować w sieci, niż negatyw. Jak na szkło aparatu za kilkadziesiąt złotych - jest obficie ostro i basta.
Pewnie zmniejszasz softem, ktory z automatu wyostrza.
O, to jakby o moim sofcie, poniewóż po wypluciu jpg częstokroć przy kontrastowych scenach mam sztucznie, dygitalnie i niemiło ostre krawędzie - vide takie zdjęcie z ludźmi na ławkach, które opublikowałem chyba wczoraj.
Scenka jakby w pół kroku do właściwego momentu, za dużo jest w kadrze nie powiązanych ze sobą że tak powiem narracyjnie elementów. Acha i za daleko od bohaterów. Nie zmienia to faktu że sam w sobie obrazek dobrze się ogląda
Dużo niepowiązanych ze sobą narracyjnie elementów jest na każdej dużej ulicy kazdego wielkiego miasta Jakoś ten kadr trza zapełnić... Dziękuję za jedną z nielicznych rzeczowych opinii pod zdjęciem Grisza
Odbitkę ostrzyłem na promieniu 0,5 i wartości 60% dla pliku o szerokości 800x800. To dosyć dużo, zwykle wyostrzam na nieco mniejszych wartościach.
Komentarze 25
Z tą ostrością to bym nie przesadzał, aż kasza cyfrowa się na chodniku zrobiła
Ło jessu... Dariusz, ten Twój sznyt krytyka sztuki i techniki... Przecież wiesz (chyba), że odbitkę znacznie trudniej dobrze zeskanować i zaprezentować w sieci, niż negatyw. Jak na szkło aparatu za kilkadziesiąt złotych - jest obficie ostro i basta.
Z tą ostrością to bym nie przesadzał, aż kasza cyfrowa się na chodniku zrobiła
To nie artefakty tylko podostrzone ziarno. Ja tez podostrzam. Ty tez podostrzasz. Wszyscy podostrzaja. Bez tego bysmy ogladali mydliny - popeliny.
Z tą ostrością to bym nie przesadzał, aż kasza cyfrowa się na chodniku zrobiła
To nie artefakty tylko podostrzone ziarno. Ja tez podostrzam. Ty tez podostrzasz. Wszyscy podostrzaja. Bez tego bysmy ogladali mydliny - popeliny.
nie zgadzam sie, ostatnio zeskanowalam odbitke i byla ok bez podostrzania a na chodniku Dariuszu to jest zlota manna z nieba
edyta lubi mnie bardzo
Z tą ostrością to bym nie przesadzał, aż kasza cyfrowa się na chodniku zrobiła
To nie artefakty tylko podostrzone ziarno. Ja tez podostrzam. Ty tez podostrzasz. Wszyscy podostrzaja. Bez tego bysmy ogladali mydliny - popeliny.
nie zgadzam sie, ostatnio zeskanowalam odbitke i byla ok bez podostrzania a na chodniku dariuszu to jest zlota manna z nieba
Ale ja mowie o pliku po zmniejszeniu. Znaczy - jesli nie podostrzysz przed zmniejszeniem tylko zmienisz z 3500pixli na 700 to po prostu wyjdzie mydlo.
nie wyjdzie
Pewnie zmniejszasz softem, ktory z automatu wyostrza.
nie wyjdzie
Pewnie zmniejszasz softem, ktory z automatu wyostrza.
O, to jakby o moim sofcie, poniewóż po wypluciu jpg częstokroć przy kontrastowych scenach mam sztucznie, dygitalnie i niemiło ostre krawędzie - vide takie zdjęcie z ludźmi na ławkach, które opublikowałem chyba wczoraj.
Nie zmienia to faktu że sam w sobie obrazek dobrze się ogląda
Odbitkę ostrzyłem na promieniu 0,5 i wartości 60% dla pliku o szerokości 800x800. To dosyć dużo, zwykle wyostrzam na nieco mniejszych wartościach.
Dzięki za komentarze.
Odbitkę ostrzyłem na promieniu 0,5 i wartości 60% dla pliku o szerokości 800x800.
Nie wiem czy to ważne, ale ktoś mądry mi kiedyś powiedział że jak mam plik 2000x2000 to na nim ostrzę, przewymiarowuję zaś dopiero na końcu
Odbitkę ostrzyłem na promieniu 0,5 i wartości 60% dla pliku o szerokości 800x800.
Nie wiem czy to ważne, ale ktoś mądry mi kiedyś powiedział że jak mam plik 2000x2000 to na nim ostrzę, przewymiarowuję zaś dopiero na końcu
To Ci źle powiedział. Ostrzy się zawsze na końcu, tuż przed zapisem do jpg. Przedostatni krok w obróbce. Tak mi powiedział ktoś mądry...
Dużo niepowiązanych ze sobą narracyjnie elementów jest na każdej dużej ulicy kazdego wielkiego miasta
Twoim zadaniem jako fotografa jest im nadać narracyjny sens, tak przynajmniej ja rozumiem streetowe fotografowanie