zimie na pohybel
a tak mnie wzięło na kolor , po tym jak idąc do pracy dziś rano nie mogłam się pozbyć paskudnego wrażenia ,ze mielę butami śnieg w miejscu , zamiast sunąć do przodu ;{ I jeszcze jedna refleksja -tak ciemne niebo wygląda na zdjęciach jak wklejone , albo co najmniej mocno przerabiane ;-)) skan negatywu fuji , aparat niezapamiętany , bo pożyczony od brata
Komentarze 9
Niebo było ołowiano szare - taki kolor mają te chmury, słońce nisko za plecami, więc płot powinien być pomarańczowy - oświetlony jest przecież światłem słońca położonego nisko nad horyzontem. Biało-niebieskawe światło rozproszone jest przytłumione przez chmury o dość niskiej podstawie, więc ogólnie jest jak przy świetle żarówki.
W labie, po zdjęciu pomarańczowego płotek uzyskał naturalny kolor wybielałego drewna, zieleń nabrała blasku a szare niebo zsiniało.
Malczer - zdarzyło mi sie kilka razy odszumić kolorowe foty , tu zostawiłam w takim stanie , jak mi laboludki zrobiły ( o kilku brudnych plamach na niebie , które pracowicie usunęłam , nie wspomnę) a negatyw to była na pewno superia 100 lub 200 , innych wtedy nie używałam ...... tym przykrym incydentem zakończyła się moja współpraca z w/w labem
BTW: mimo wszystko wygląda, jakby polar był na obiektywie, bo kolory mocno nasycone.