Mama Polka
Otóż dalmierz w nowym nabytku zupełnie odmówił posługi. Boli, we wtorek aparatczyk obejrzy pan Sylwester na Lewartowskiej. Tymczasem nie mogłem sobie odmówić i strzelałem na podziałkę. CHS100/Aculux 2 edyt: przepraszam za ówłosienie w ld, nie zauważyłem.
Komentarze 21
a co światłomierz?
W pierwszym odruchu chciałem skomentować, ale kultura osobista zwyciężyła
Miałem podobnie Darku
Sprawiłem sobie ten konkretny aparat, żeby trochę zmienić technikę pracy - szybciej decydować się na klatki, bardziej "łapać" ulicę niż ustawiać kadr i czekać, aż coś się zadzieje. Dynamiczna praca z aparatem bez automatyki wymaga warsztatu i opanowania; nad jednym i drugim dość intensywnie pracuję. Trzeba w jak najkrótszym czasie podjąć przynajmniej trzy ważne decyzje: kadr, ostrość, czas.
Wychodząc z założenia, że mogę sobie trochę niedoeksponować, za to mieć nieporuszony kadr - pozwalałem sobie czasami na niedopał o działkę zapominając, że nie z Adoxem takie brunery, numer.
Pani poruszała się dosyć energicznie i znienacka stawała. W tej sytuacji musiałem: pilnować postaci w kadrze, pilnować odległości na skali na obiektywie i pilnować ekspozycji - z tym ostatnim daem ciaa i tyle
Żart. Zgoda, to nie za dobra fota. Za bardzo skupiłem się na tym, żeby uwiecznić panią z krzesłami, zrobiłem pościg i spieprzyłem robotę
Widzę, że musimy się spotkać i poważnie porozmawiać o fotografii ulicznej. Było by wyśmienicie gdyby Wadi-akarit, znalazł dla nas chwilę swojego cennego czasu
Ten sprzet cie ogranicza
Na razie - owszem, ogranicza mnie nie tylko sprzęt, ale łorkfloł, nad którym pracuję. Po tych dwóch rolkach wiem, że to świetny aparat, ale wymaga wizyty u szpeca. Trudno szaleć na ulicy z nowym, nieopanowanym sprzętem, który w dodatku jest niepełnosprawny
[...]
Zarazem od zawsze tam mnie ciągnie - nie do studia, nie tak bardzo w pola i lasy, mam frajdę właśnie na ulicy.
O, o, o! Dobrze gada
O, o, o! Dobrze gada
Dobrze i to bardzo dobrze, jeszcze nie wie, że do tego trzeba zmienić "mentalność patrzenia" tak to sobie roboczo nazwałem
Na ulice to ja wychodzilem z 35mm na hiperfokalnej albo z himatikiem z pelna automatyka. Jedyne co mnie wtedy interesuje to kompozycja. Autofocus mam w nogach
O, o, o! Dobrze gada
Dobrze i to bardzo dobrze, jeszcze nie wie, że do tego trzeba zmienić 'mentalność patrzenia' tak to sobie roboczo nazwałem
A co to jest "mentalność patrzenia"? Po prostu trzeba zwracać uwagę na inne rzeczy, czego innego szukać. Najważniejsze to pamiętać o tle, ono potrafi zbudować lub zniszczyć fotę. Wielkiej filozofii tu nie ma. I nie ma też co jej dorabiać. Mniej Stawireja Dariuszu
... Autofocus mam w nogach
Pięknie powiedziane
Co do zdjęcia, to ja już chyba jestem ślepy ... gdzie ten dalmierz niby nie trafił ? Pani u mnie na monitorze jest całkiem ostra, widać detale dość wyraźnie
Ulica jest bardzo trudna, bo zostawia bardzo mało czasu na decyzje.
Dlatego na ulicę wolę cyfrę, jednak.
I jeszcze jedno. Stawirej jest mój.
Ulica jest bardzo trudna, bo zostawia bardzo mało czasu na decyzje.
Dlatego na ulicę wolę cyfrę, jednak.
I jeszcze jedno. Stawirej jest mój.
Jacku, ale to wszystko jest do osiągnięcia tradycyjnie - nie potrzeba autofocusa i automatyki ekspozycji. Trzeba po prostu doskonale poznać swój aparat, obyć się z różnymi warunami świetlnymi i mieć w głowie prosty kalkulator głębi ostrości. Jeżeli to masz - masz w głowie autofocus i automatykę ekspozycji
Edyta do Bolasa: ja nie pisałem, że dalmierz nie trafił, tylko że odmówił posługi. Celowałem samotrzeć, za pomocą skali na obiektywie i jakoś się udało