O właśnie imlicite widział zdjęcie, które dostałem. Chodzi mi o ten las nad potokiem. Tego się nie da zeskanować tak by naśladowało oryginał. Próbowałem na kilkadziesiąt sposobów, za każdym razem wychodziło dalekie od oryginału. Nie łudźmy się, forma cyfrowa jest jedynie namiastką, może to i dobrze. :-)
Ogólnie rzecz biorąc, skany są protezą. Doświadczyłem tego gdy od Anny P dostałem w prezencie kilka prac na barycie. I nie chodzi mi o to, że prace wykonane są profesjonalnie ale o to, że skanując je tracę połowę informacji zawartej w obrazie.
Komentarze 10
Ale to dotyczy płci przeciwnych chyba, że u Ciebie coś się zmieniło od ostatniego naszego spotkania
To się chyba nazywa szantaż emocjonalny.
Portret, nie Daada.
Zachował bym ostrożność formy wypowiedzi, Jacek z kucykiem składa obiektyw
Potwierdzam.
O właśnie
Co więcej, dostałem nawet od Ani portret niejakiego Daada i bardzo go sobie chwalę.
Portret, nie Daada.
Potwierdzam.
O właśnie imlicite widział zdjęcie, które dostałem. Chodzi mi o ten las nad potokiem. Tego się nie da zeskanować tak by naśladowało oryginał. Próbowałem na kilkadziesiąt sposobów, za każdym razem wychodziło dalekie od oryginału.
Nie łudźmy się, forma cyfrowa jest jedynie namiastką, może to i dobrze. :-)
Doświadczyłem tego gdy od Anny P dostałem w prezencie kilka prac na barycie.
I nie chodzi mi o to, że prace wykonane są profesjonalnie ale o to, że skanując je tracę połowę informacji zawartej w obrazie.
skan z barytu dużo lepiej wygląda jak z negatywu
O tak!