Takie tam nudy...
Fomapan 200@160, Aculux3 1:15 12'
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 36
Uczy: nieoszukiwania samego siebie! Jeżeli zanim załadujesz negatyw poznasz dokładnie aparat, wszystkie jego wady i zalety....
Kamil, co Ty wypisujesz? To tak jakby poznać dokładnie samochód, wszystkie jego wady i zalety bez wsiadania za kierownicę i zrobienia kilkuset km. Dajże spokój. Zabawa w fotografowanie Holgą moim zdaniem uczy jednego: że po coś jest dobra optyka i niezawodna mechanika.
Dariusz - dziękuję, nie chcę Holgi
Dariusz - dziękuję, nie chcę Holgi
Wcale mnie nie zaskoczyłeś, gdyż już wiem, że fotografii studyjnej nie lubisz
DAAD, ale powiedz szczerze, czy nie zdarzył Ci się nigdy w życiu moment, że zamiast dobrego soku z Horteksu (nazwa wybrana losowo) wziąłeś z półki syfiastą oranżadę marki Geant albo coś w tym rodzaju? Tak samo jest z Holgą
Skłamał bym gdybym powiedział, że nie. Do dzisiaj mi się to zdarza, choćby ten przypadek z Holgą. Tylko później zawsze myślę - po jakiego grzyba mi to było?
Ale to mógłby nam wyjaśnić, jakiś psychoterapeuta jedynie
Malczer napisał(a):
... ale kiedyś mi wpajano by zabawa czegoś uczyła. To niby czego uczy zabawa w fotografowanie Holgą. Jak mi to ktoś wytłumaczy dostanie w nagrodę drugą Holgę, bo Ami i Druha nie oddam.
Oj uczy, uczy.
Tego, co w tej zabawie jest chyba najważniejsze. Patrzenia i umiejętności przekładania widzialnego świata na obraz. Oczywiście, mozna sie tego uczyc przy użyciu każdego aparatu, ale prostota holgi to ulatwia.
Dla mnie, bezcenne doswiadczenie. Żałuję, ze swoją holge sprzedałem:-)