20 minut w małym miasteczku vol.2
drugie z cyklu. Znowu S2A i 50mm, znowu RR 80S - to wyśmienity film, w zasadzie chyba przypasował mi najbardziej z tych wszystkich, którymi zdarzyło mi się posłużyć. R09/20*C/48min/4990 (nie jest za ciemno w cieniach? Komputer, na którym skanuję jest nie przypięty do sieci, na nim ok; na lapku ciemnawo) Kwizu ciąg dalszy. Co to za miasteczko?
Komentarze 14
miękko pracuje, ładne, miękkie kontrasty.
tylko znaleźć czas wołania i czułość.
To ci się udało trafić
Rozbrajają mnie te twoje odnośniki do klasyki
rr80s (...) muszę jakiś bardziej uniwersalny wywoływacz wybrać
FX39 Patersona - wymiata
Nie, cienie ładne, nie za ciemne. Po prostu czerń ładnie głęboka.
to fantastyczny negatyw.
tylko trzeba uważać przy ładowaniu do aparatu, bo zrobiony na takim podłożu, że lubi "zaciągać" światło krawędziami.