Obrońcy Wartości!
Efekt działań obrońców ""Wartości Chrześcijańskich"" w stolicy ul. Łazienkowska :-(
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 28
Nawet po cenzurze hasło niesie optymistyczne przesłanie.
Chodzi Ci o "jest ok" i "nie pękaj"?
Bo reszta, z tego co wiem (tzn z tego co czytałem tu i ówdzie) nie jest prawdziwa.
Słowem, gówno prawda.
Powiało wielkim światem
% zachorowań
No to podaję link do danych popularnonaukowych:
% zachorowań
Autorka ma swoje przekonania i tyle. O tym, że prezerwatywa nie jest 100% ochroną przed zarażeniem HIV, przed niechcianą ciążą, to o tym piszą wszyscy. To żadna tajemnica. Powoływania się na badania to wyścig na % mający udowodnić kto ma więcej racji.
Ahm. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że radykalni katolicy wysłonili treść swoim wiernym kałem, ponieważ guma nie chroni przed chorobą, a jedynie zmniejsza ryzyko.
A dlaczego nie ? Przecież dysputa nad prezerwatywami jest sporem ideologicznym. KK lansuje wstrzemięźliwość seksualną, ogranicza spontaniczny seks, lansuje metody naturalne. Stosowanie sztucznej antykoncepcji jest grzechem. Ponieważ ludzie grzechu się nie boją, a boją się chorób czy niechcianej ciąży, to wywoływanie strachu argumentem statystyczno-medycznym jest jedną z form przekonywania do stosowania metod zgodnych z linią KK.
Chodziłem na nauki przedmałżeńskie.
A oczywiście. Słyszałem, że sukteczność zapobiegania niechcianej ciąży wzrasta nawet do 100% w przypadku par homoseksualnych.
Tak, zwłaszcza dotyczy to związków duchownych z nieletnimi chłopcami
No to podaję link do danych popularnonaukowych:
% zachorowań
Autorka ma swoje przekonania i tyle. O tym, że prezerwatywa nie jest 100% ochroną przed zarażeniem HIV, przed niechcianą ciążą, to o tym piszą wszyscy. To żadna tajemnica. Powoływania się na badania to wyścig na % mający udowodnić kto ma więcej racji.
Każdy ma swoje przekonania, pewnie Ty również. Ale mniejsza o to.
Odpowiem zatem pytaniem. Czy widziałeś aby jakiś producent prezerwatyw umieścił na nich informację, że chronią przed HIV/Aids?
Czy widziałeś aby jakiś producent prezerwatyw umieścił na nich informację, że chronią przed HIV/Aids?
Samochodu osobowego z napisem, możesz w nim zginąć na każdym skrzyżowaniu też nie widziałem
Każdy ma swoje przekonania, pewnie Ty również. Ale mniejsza o to.
Odpowiem zatem pytaniem. Czy widziałeś aby jakiś producent prezerwatyw umieścił na nich informację, że chronią przed HIV/Aids?
Nie. Nie używam prezerwatyw.
Zapobieganie HIV [edytuj]
W pewnym stopniu ochroną podczas kontaktu seksualnego przed wirusem HIV i innymi infekcjami przenoszonymi drogą płciową są prezerwatywy[9]. Światowa Organizacja Zdrowia WHO podaje, że skuteczność prezerwatyw w zapobieganiu HIV to 80-95%[10]. Jak zaznacza WHO: "To oznacza, że używanie prezerwatyw chroni przed 80% do 95% zakażeń wirusem HIV, które pojawiłyby się gdyby prezerwatywy nie zostały użyte"[10]. Polskie Krajowe Centrum do spraw AIDS opierając się na innych badaniach podaje, że skuteczność prezerwatyw wynosi 90-95%[11][12]. Autorzy innego dużego przeglądu badań stwierdzają, że skuteczność prezerwatyw wynosi średnio 80%[13]. Mimo że żadne badanie nie pokazało, że prezerwatywy są skuteczne w 100% w zapobieganiu HIV, to trzeba pamiętać, że użycie prezerwatywy zawsze daje większe bezpieczeństwo, niż nieużycie żadnej ochrony.
Krajowe Centrum ds. AIDS przestrzega, że używanie środków plemnikobójczych takich jak globulki albo prezerwatyw ze środkiem plemnikobójczym może powodować podrażnienie błony śluzowej pochwy i tym samym ułatwić zakażenie wirusem HIV[11].
Do grupy zachowań ryzykownych należy np. uprawianie seksu bez zabezpieczenia czy korzystanie z niezabezpieczonych strzykawek przez różne osoby[10][13][11][12].
Każdy ma swoje przekonania, pewnie Ty również. Ale mniejsza o to.
Odpowiem zatem pytaniem. Czy widziałeś aby jakiś producent prezerwatyw umieścił na nich informację, że chronią przed HIV/Aids?
Nie. Nie używam prezerwatyw.
Nie o to pytałem.
Ale odp. - nie umieszczają, bo nie byłaby to prawda, a więc procesy szybko by im wybiły z głowy taką reklamę.
czy wiedząc, że dana osoba ma tzw. HIVa przeżyłbyś/była z nią "krótką chwilę uniesienia"?
Szkoda, jednak że społeczeństwo nadal jednak nie ma wiedzy o tak zdawałoby się podstawowych sprawach.