Autor

implicite

04-11-2010 07:52

Tytuł: Wilk stepowy

Shen Hao - pierwszy raz za sterami wielkiego formatu. Szczegóły wycia, pardon, wołania, zna Ania.

Komentarze

Marian
Obrazek

mówisz jożin...

a ta ania taka ładna. teraz daada rozumiem. ciekawa uroda. widać osobowość...
Dodano: 10 lat temu
implicite
marian napisał:
a reszta z szenchała gdzie? to i bez tiltu i sziftu. dziwne...

A oto bekstejdż, ale nie dam sobie niczego uciąć, że to właśnie wtedy popełniłem tego wilka. Na pewno jednak jest to to miejsce. Niestety, wilka już tam nie ma, a wydawał się nie do ruszenia. Wyglądałem wtedy jak Jożin z Bażin.

Obrazek
Dodano: 10 lat temu
Marian
a reszta z szenchała gdzie? to i bez tiltu i sziftu. dziwne...
Dodano: 10 lat temu
implicite
Moje pierwsze. Po modyfikacjach Komendanta mogę sobie przypomnieć, że opublikowałem je w galerii wczesnym rankiem. Ale czy byłem wtedy w domu czy w pracy? Oto zagadka. Prawie półtorej godziny nikt go nie skomentował. Oto ciekawostka. Tym zdjęciem przywitałem się z AT jako implicite. Wspomnienie.
Dodano: 10 lat temu
hobbes
implicite napisał(a):
Daj spokój, to był żart podpowiedziany przez sam język.

Niekiedy jednak i inicjatywy oddolne mają szanse. W Lublinie od dwóch lat toczy się zainicjowana przez Teatr NN debata społeczna o kształcie przestrzeni miejskiej. Ludzie zaczynają mieć świadomość, że mogą decydować np. o planie zagospodarowania przestrzennego jakiegoś fragmentu wspólnej przestrzeni.

Konsekwencja. Ale konsekwencja potrzebuje ludzi zdeterminowanych ideowo, a nie doraźnie pragmatycznych.


Kiedyś było takie słowo...niemodne, już - imponderabilia. (nota benek - ciekawa pozycja mi się przypomniała wydana przez PWN w 1999 roku chyba "Imponderabilia Wielkiej Zmiany")
Dodano: 15 lat temu
implicite
Daj spokój, to był żart podpowiedziany przez sam język.

Niekiedy jednak i inicjatywy oddolne mają szanse. W Lublinie od dwóch lat toczy się zainicjowana przez Teatr NN debata społeczna o kształcie przestrzeni miejskiej. Ludzie zaczynają mieć świadomość, że mogą decydować np. o planie zagospodarowania przestrzennego jakiegoś fragmentu wspólnej przestrzeni.

Konsekwencja. Ale konsekwencja potrzebuje ludzi zdeterminowanych ideowo, a nie doraźnie pragmatycznych.
Dodano: 15 lat temu
hobbes
implicite napisał(a):
Powiedziałbym, że słusznie prawisz, gdybym miał pewność, że nie zabrzmi to jak deklaracja polityczna.

Politykę zaś, i to w sposób naprawdę ciekawy, można uprawiać poprzez tzw. 'inicjatywy oddolne', które wpływają na kształt świadomości społecznej i mają więcej wspólnego z działalnością stricte społeczną, niż polityką rozumianą w sposób potoczny.


Jacku, nie popadajmy.. czy nie dajmy się ubierać w ramki .. to że sobie pogadamy, bo mamy takie czy inne przemyślenia nie stanowi jeszcze o tym, że sypiemy jakieś barykady U nas inicjatywy oddolne nie mają szans na razie.. kwestia ile naród en masse jeszcze wytrzyma.
Dodano: 15 lat temu
implicite
Powiedziałbym, że słusznie prawisz, gdybym miał pewność, że nie zabrzmi to jak deklaracja polityczna.

Politykę zaś, i to w sposób naprawdę ciekawy, można uprawiać poprzez tzw. "inicjatywy oddolne", które wpływają na kształt świadomości społecznej i mają więcej wspólnego z działalnością stricte społeczną, niż polityką rozumianą w sposób potoczny.
Dodano: 15 lat temu
hobbes
implicite napisał(a):
Odkąd ponad siedem lat temu zrezygnowałem z oglądania telewizji, nie bardzo się orientuję, co to jest Salon i Antysalon. Zresztą, podejrzewam, że w tym czasie język komunikacji medialnej tak bardzo się zmienił, że niewiele bym zrozumiał z przekazu.

Dzisiaj rano w radiowej dwójce słuchałem audycji komitetów wyborczych. Hasło 'Myśl samodzielnie, głosuj na PiS' autentycznie mnie rozśmieszyło. Kiedy już mi jednak wróciło myślenie, zacząłem się zastanawiać, jak długo jeszcze będziemy się nabierali na zero-jedynkowy przekaz, że dotąd było źle, ale kiedy nas wybierzecie, wszystko pozmieniamy, weźmiemy się do roboty i wreszcie będzie dobrze.

Przekaz ten, rzecz jasna, transmitują wszystkie partie.


Tak długo jak długo będzie funkcjonowała _ta_ konstytucja, _ta_ ordynacja wyborcza i _ta_ absurdalna struktura samorządowa. Oczywiście na to też można odpowiedzieć sprowadzając do wspólnego mianownika "..ale kiedy nas wybierzecie" i cześć.. Język medialny ..tak jak "fakty medialne".. wiesz, mnie przymiotnik "medialny" zaczyna przypominać inny przymiotnik -> "społeczny" ..to taki przymiotnik, który odwraca znaczenie do góry nogami
Dodano: 15 lat temu
implicite
Odkąd ponad siedem lat temu zrezygnowałem z oglądania telewizji, nie bardzo się orientuję, co to jest Salon i Antysalon. Zresztą, podejrzewam, że w tym czasie język komunikacji medialnej tak bardzo się zmienił, że niewiele bym zrozumiał z przekazu.

Dzisiaj rano w radiowej dwójce słuchałem audycji komitetów wyborczych. Hasło "Myśl samodzielnie, głosuj na PiS" autentycznie mnie rozśmieszyło. Kiedy już mi jednak wróciło myślenie, zacząłem się zastanawiać, jak długo jeszcze będziemy się nabierali na zero-jedynkowy przekaz, że dotąd było źle, ale kiedy nas wybierzecie, wszystko pozmieniamy, weźmiemy się do roboty i wreszcie będzie dobrze.

Przekaz ten, rzecz jasna, transmitują wszystkie partie.
Dodano: 15 lat temu
hobbes
implicite napisał(a):
Dzięki. Jako purystę (pórystę) językowego razi mnie taka pisownia. Niemniej jednak użytą w sposób akekwatny jestem słonny zaakceptować. Podobniejak wulgaryzmy w poezji.


Dlatego ująłem to w cudzysłów.. facet pisał to w 2004 roku, teraz jestem skłonny podzielić to na Salon i Kontra-Salon..czyli "przyjaciół z tefauenu" oraz tych dla których JK jest omnipotentnym geniuszem. Takie skuteczne zabetonowanie z podziałem na tych co udają że rządzą i tych co udają że są opozycją.. radośnie konsumując konfiturki jakie niesie władza i stanowiska (i rzecz jasna co-roczna danina podatnicza w postaci dotacji do tzw. partii politycznych)..
Dodano: 15 lat temu
implicite
Dzięki. Jako purystę (pórystę) językowego razi mnie taka pisownia. Niemniej jednak użytą w sposób akekwatny jestem słonny zaakceptować. Podobniejak wulgaryzmy w poezji.
Dodano: 15 lat temu
hobbes
implicite napisał(a):
Witaj Dominiku.
Zaciekawiłeś mnie tym określeniem Łysiaka. Przybliżysz mi je - by Ci czasu nie zajmować - w lapidarny sposób?


Hej Jacku - "żeczpospolita kłamcuw" ..lub tzw. Salon.
Dodano: 15 lat temu
implicite
Witaj Dominiku.
Zaciekawiłeś mnie tym określeniem Łysiaka. Przybliżysz mi je - by Ci czasu nie zajmować - w lapidarny sposób?
Dodano: 15 lat temu
hobbes
implicite napisał(a):
Bo to już nie jest polityka, ale postpolityka.
irmi napisała:
pomyslałam sobie , jako matka dzieciom , ze lepiej zrobic cokolwiek niz nie robić nic

Też mądrze i wnikliwie.


Witaj Jacku!
Zamiast postpolityki wolę określenie Łysiaka - przynajmniej jest na temat )
Dodano: 15 lat temu
Pietrek
implicite napisał(a):
Bo to już nie jest polityka, ale postpolityka.
irmi napisała:
pomyslałam sobie , jako matka dzieciom , ze lepiej zrobic cokolwiek niz nie robić nic

Też mądrze i wnikliwie.

To ja, jako ojciec dzieciom dodam, że ani tak , ani tak nie jest dobrze. Politykierstwo( bo o polityce w górkach m.z. mowy ni ma) wyborczo udało rozwiązanie problemu biorąc się z nim za bary. Spektakularnie a i owszem, ale raczej z przymrużeniem oka. Do kogo oko puszczone- diabli wiedzą. Kto zawierzy ten zapewne nie wygra. Czyli ja, jako ojciec dzieciom wolę sam zajmować się tymi problemami we własnym gniazdku, co mam nadzieję, owocuje brakiem problemu.
Ale tu o tych korzeniach mamy prawić, a nie o ziołach, prawda???
Dodano: 15 lat temu
implicite
Bo to już nie jest polityka, ale postpolityka.
irmi napisała:
pomyslałam sobie , jako matka dzieciom , ze lepiej zrobic cokolwiek niz nie robić nic

Też mądrze i wnikliwie.
Dodano: 15 lat temu
irmi
poczytałam,jak zwykle mądrze i wnikliwie, ale w polityce i tak najbardziej liczą się spektakularne pokazówy (masło maślane)
a z drugiej strony pomyslałam sobie , jako matka dzieciom , ze lepiej zrobic cokolwiek niz nie robić nic
Dodano: 15 lat temu
implicite
Witaj. Niezupełnie. Dużo jeździłem na rowerze i spacerowałem. A co do energii, to niestety. Chętnie dałbym komuś w mordę, ale przy mojej posturze skończyłoby się to na bliższej styczności z ofertą publicznej służby zdrowia. Wyżywam się pisząc i rozmyślając. A właśnie...
Dodano: 15 lat temu
irmi
witaj znowu , jestes lepszy i bardziej rozwinięty ? :p (najwyżej mi edytujesz)
pewnie na siłkę chodziłeś i energia Cię rozpiera
Dodano: 15 lat temu
Gata
kogo moje oczy widzą
Dodano: 15 lat temu
Pietrek
implicite napisał(a):

Siebie zmieniłem, mam nadzieję.

To teraz trza się zastanowić, czy to dobrze, czy też nie... sądząc po zdjęciu, Waćpan bardziej korzenny się zrobił???
Dodano: 15 lat temu
implicite
sej napisał:
Ksywkę zmieniłeś.
Ale czy coś jeszcze ?
bukłaczek srebrny czy tylko nierdzewny ?

Siebie zmieniłem, mam nadzieję.
A bukłaczek to zwykła nierdzewka. W przeciwnym razie byłby to niebezpieczny luksus.
Dodano: 15 lat temu
DAAD
Czyżby zerwanie z korzeniami
Dodano: 15 lat temu
Pietrek
tyż se mrugnę okiem zza węgła, a kto mi zabroni...
Dodano: 15 lat temu
sej
Ksywkę zmieniłeś.
Ale czy coś jeszcze ?
Pozdrawiam, witam...

PS
bukłaczek srebrny czy tylko nierdzewny ?
Dodano: 15 lat temu
Yoonson
o!
Jacek...
mów mi jeszcze!
Dodano: 15 lat temu
implicite
AnnaP napisała:
Agresywne to 'spotkanie AT'...

Gbur ze mnie. Najpierw powinienem wszystkich serdecznie przywitać po nie tak znowu długiej nieobecności, a nie brać za porządki w gospodarstwie.

Więc witam.

Agresywne? O ile pamiętam, było słodkie.
Dodano: 15 lat temu
AnnaN
Agresywne to "spotkanie AT"...
Dodano: 15 lat temu