Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 15
czuję, że przyszły rok będzie lepszy.
styczeń - album
marzec - wystawa
wrzesień - wystawa
...
musi być lepiej!
dlatego wołam:
kaszka, kaszka!
a ja wołam:
Tora, Tora, Tora !!!
Nie chwal dnia, przed indykiem.
fifiu Brachu, ile Ty masz tych wystawek ??? .
Pamiętaj, ze czekam na zaproszenie, na darmowe piwo i paluszki
styczeń - album
marzec - wystawa
wrzesień - wystawa
...
musi być lepiej!
dlatego wołam:
kaszka, kaszka!
otręby, tręby!
to w starożytnym języku oznacza - chłopaki! poczekajcie na mnie!
...poczekamy, coś być musi do cholera za zakrętem...
to w starożytnym języku oznacza - chłopaki! poczekajcie na mnie!
A samemu to tak se.
No i Ty coś tam szwrgoczesz, bo ja tylko :
isz chabe, gróbą babę
isz geje w pireneje
oraz
bite kobite , znam
Niemiecki w Berlinie przydaje się bardzo rzadko
A, jak samochodem to co innego. Nie wiem, jak wygląda Schwedt i cała reszta, ale podobno Meklemburger Seeplatte jest przepiękna.
Do Berlina? - Powiedz tylko słowo...
no to jesteśmy umówieni na 100%
termin ustalimy paszczowo
Dawno planowałem, ale na foty nie mogłem chętnego znaleźć.
A samemu to tak se.
No i Ty coś tam szwrgoczesz, bo ja tylko :
isz chabe, gróbą babę
isz geje w pireneje
oraz
bite kobite , znam
mąka, mąka?
Do Berlina? - Powiedz tylko słowo...
Ha? Z Poznania do Drezna przez Berlin? To chyba już lepiej (taniej) przez Zgorzelec?
PS: ...Gdyby dało się do tego Zgorzelca jakoś dotrzeć.
ale jakby się udało dotrzeć do Świebodzina, to możemy skoczyć któregoś razu do berlina mojom samochodom
Ha? Z Poznania do Drezna przez Berlin? To chyba już lepiej (taniej) przez Zgorzelec?
PS: ...Gdyby dało się do tego Zgorzelca jakoś dotrzeć.
Janus, wiesz, ja do Drezna przez Pragę sobie pojechałem, więc już w ogóle kilometrowo wyszło nie ten teges
Wracając z Drezna do Poznania chciałem jak najwięcej polskiej "dwójki" ze Świecka do Nowego Tomyśla ominąć, więc pojechałem na Cottbus, Gubin, Krosno Odrzańskie, Świebodzin i tam już byle do autostrady do Poznania. Gdyby z Nowego Tomyśla do Świecka była autostrada i ja bym wracał tak jak teraz wieczorkiem do domu to bym się nie zastanawiał i przez Berlin leciał, byle się autostrady trzymać. A że parę złotych więcej to wyjdzie, co z tego, skoro na czasie, komforcie i bezpieczeństwie jazdy zyskuję. Gdy mam wolny czas to lubię sobie za to po niemieckich bocznych dróżkach jeździć i oglądać tamtejszy porządek, bo powrót na polskie drogi to jest zawsze dramat. Ostatnio tak np. ze Szczecina do Poznania przez Schwedt, Angermunde i dalej Seelow wracałem, ani kilometra w Niemczech po autostradzie nie jadąc. Kilometrów nadłożyłem sporo, ale to sobie gdzieś stanąłem, to sobie pooglądałem, a tego nikt mi już nie zabierze.
PS: ...Gdyby dało się do tego Zgorzelca jakoś dotrzeć.