Alone.
Ciążowo, ciąg dalszy. Rollei Retro 400s w Rodinalu, skan własny.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 26
ppopieram Pietrka
Eee tam Ty się nie znasz na macierzyństwie ojców
ppopieram Pietrka
Eee tam Ty się nie znasz na macierzyństwie ojców
pewnie nie, ale na macierzynstwie matkow sie znam
To, że dla ciebie kobiecość zawiera się tylko w upatrzonym przez Ciebie punkcie gdzieś pomiędzy 'anorektycznymi modelkami' a 'kobietami w ciąży' to wcale źle ani tak samo wcale dobrze. Ja na ten przykład lubię b.szczupłe dziewczyny, forma ich ciał jest dla mnie bardzo obrazotwórcza i dogaduje się z moim poczuciem estetyki.
Z resztą, mi ta fotografia podoba się nie dlatego, że pociąga mnie cielesność przedstawionej tu dziewczyny, tylko z kompletnie innego rodzaju emocji. Rozumiem, że jako esteta wykluczasz zachwyty nad refleksyjnością czy nawet smutkiem. Szkoda, powiadam - szkoda. Zwłaszcza, że oprócz tego i poza pewnymi niedociągnięciami w obróbce, to wg mnie bdb obrazek.
edit: a pewne teoria głosi: ciało to tylko worek na flaki i płyny ustrojowe.
Ja na ten przykład lubię b.szczupłe dziewczyny, forma ich ciał jest dla mnie bardzo obrazotwórcza i dogaduje się z moim poczuciem estetyki.
Z resztą, mi ta fotografia podoba się nie dlatego, że pociąga mnie cielesność przedstawionej tu dziewczyny, tylko z kompletnie innego rodzaju emocji. Rozumiem, że jako esteta wykluczasz zachwyty nad refleksyjnością czy nawet smutkiem. Szkoda, powiadam - szkoda. Zwłaszcza, że oprócz tego i poza pewnymi niedociągnięciami w obróbce, to wg mnie bdb obrazek.
Tymi oto obiema rencyma się podpisuję pod powyższym.
edit: a pewne teoria głosi: ciało to tylko worek na flaki i płyny ustrojowe.
Jest jeszcze jedna teoria: "wszystko to gu...o, za wyjątkiem moczu"
co prawda muszę przyznac ,ze lubie takie zdjęcia- szczere i po prostu
Do mnie to zdjęcie gada: "jestem w ciąży i nic na to nie poradzę". Straszna mizeria, bez pomysłu. Może jednak jestem w błędzie i miało być depresyjnie.
Naprawdę sądzisz, że przy tych środkach wyrazu chciałem pokazać radość macierzyństwa?