pamiętam jak prawie trzydzieści lat temu robiłem zdjęcia na pogrzebie mojej Babci... to niesamowite uczucie. do tego z powodu strasznej wichury nie było prądu, a lampy błyskowe ładowane z gniazdka... oglądałem ostatnio te zdjęcie, fest kontrastowe, z mega ziarnem, bo musiałem o cztery blendy forsować negatyw, ale oglądają je po tylu latach czułem dokładnie to samo, co w chwili, kiedy je robiłem...
Komentarze 6
"Wieczny odpoczynek" jak rzadko pasuje.
to prawdziwy nieboszczyk?
aż mnie ciarki przeszły,
to prawdziwy nieboszczyk?
To ktoś z mojej rodziny. Miał chorobę Hainego - Medina (nie wiem czy to się tak pisze), co zresztą widać po nóżkach.
To ktoś z mojej rodziny. Miał chorobę Hainego - Medina (nie wiem czy to się tak pisze), co zresztą widać po nóżkach.
Ja pamiętam chorobę Heinego-Medina jak szalała na przełomie lat 60/70-ych. Dopiero wtedy jakieś szczepionki zaczęto podawać na masową skalę.