Cierpienie
Miałem obawy przed wrzuceniem tych dwóch zdjęć. Ale ryzykuję, wszak to też część życia zatrzymana w kadrze. Zdjęcie wykonane przez mojego Ś. P. dziadka, który zmarł kilka lat przed moimi urodzinami. Nie wiem czym i na czym. Skan z odbitki. Brudów wyczyścić nie dałem rady.
Komentarze 30
Joanna Bartuszek
"Między reprezentacją a martwym papierem. Znaczenie chłopskiej fotografii rodzinnej"
Wydawca: Neriton
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 190 s.
Oprawa: miękka
Wymiar: 145x205 mm
EAN: 9788389729248
ISBN: 83-89729-24-5
"Obszarem zainteresowań autorki są rejony Kolbuszowej i Podhale. Na podstawie analizy fotografii z przełomu XIX i XX wieku omawia genezę upowszechnienia się zwyczaju fotografowania przez chłopów na ziemiach polskich, okoliczności wykonywania i obchodzenie się ze zdjęciem, jego przechowywanie i ekspozycję, obyczajowość związaną z oglądaniem fotografii i opowiadaniem o nich osobom postronnym. Zajmuje się też utratą przez zdjęcie dotychczasowej wartości przez niezdolność jego właściwego odczytywania i celowym niszczeniem fotografii."
Fragmenty
Jak ktoś wyżej napisał, spowodowane jest to wycukrzaniem i szopowaniem codzienności, umierania nie da się niestety wyretuszować. Jest bowiem jakie jest, burzy przez lata zaszczepianą , gloryfikowaną i kultywowaną świadomość bycia wiecznie młodym, pięknym i bogatym.
Fotografie post mortem- był taki okres, to fakt i może zabrzmi to dziwnie, umarł śmiercią naturalną. Czemu- jest to po prostu zbędne. Szkoda tylko, że w ślad za tym zniknięciem zaczęło zanikać godne umieranie.
Chyba za mocno zakręciłem ...?
... Obecnie się takich raczej nie robi.
"kiedyś normum był ogół, a nie margines."
ja robiłem ostatnio takie zdjęcia, tj. pogrzebowe. o!
i co więcej, wolę robić zdjęcia na pogrzebach, niż na weselach. o!
Ja też robię i na weselach i na pogrzebach, z tym że ja mam ręce przyrośnięte do fotoaparatu
Fotografie post mortem- był taki okres, to fakt i może zabrzmi to dziwnie, umarł śmiercią naturalną.
"Muzykę" Postmortem też lubię.
Podobne zdjęcia są w albumie Augustisa tyle że sprzed wojny. Obecnie się takich raczej nie robi.
Grisza. A czemu się nie robi, kurdę? Jakiś wstyd czy co? Ja ostatnio chciałem zrobic, to mnie "zbesztali".