DAAD napisał(a): Trochę mi brakuje kontrastów w obrębie policzka, brody i szyi.
zgadzam się niestety tak się próbuję przed sobą tłumaczyć, że dałem ciała ze światłem, bo mnie rozproszyły technikalia, ale nie działa.. w ogóle mój system focenia ludzi z mamki [wciskanie spustu w okiem w kominku] zupełnie tu nie działa muszę zmienić filozofię. [yh, to się wyżaliłem]
DAAD napisał(a): Trochę mi brakuje kontrastów w obrębie policzka, brody i szyi.
zgadzam się niestety tak się próbuję przed sobą tłumaczyć, że dałem ciała ze światłem, bo mnie rozproszyły technikalia, ale nie działa.. w ogóle mój system focenia ludzi z mamki [wciskanie spustu w okiem w kominku] zupełnie tu nie działa muszę zmienić filozofię. [yh, to się wyżaliłem]
Też myślałem o pryzmacie, ale.... bo ja wiem??? Ja se najpierw w kominek popatrzę, a później gadam z "przedmiotem" i kiedyś tam naciskam wężyk, i też różnie wychodzi A w razie co, to później na papierze naświetlaniem poprawię, albo krzywymi w kompie
Pietrek napisał(a): Też myślałem o pryzmacie, ale.... bo ja wiem??? Ja se najpierw w kominek popatrzę, a później gadam z 'przedmiotem' i kiedyś tam naciskam wężyk, i też różnie wychodzi A w razie co, to później na papierze naświetlaniem poprawię, albo krzywymi w kompie
nie no, kominki rządzą. ja gadam z ludziem patrząc na niego na matówce i jak mi podejdzie reakcja to hyc ją łapię, hyc hyc. a tu to kurde: odpiąć black-jacket, zamknąć migawkę, ustawić przysłonę i czas, włożyć kasetkę, wyjąć szyberek i dopiero cyk. a w tym czasie reakcja na moje słowa sru [jeśli nie zabiera ze sobą ostrości to i tak nie jest źle]
Rosomak napisał(a):w ogóle mój system focenia ludzi z mamki [wciskanie spustu w okiem w kominku] zupełnie tu nie działa muszę zmienić filozofię. [yh, to się wyżaliłem]
Powiem o sobie, przeważnie średni format mocuję na statywie (to daje mi większe poczucie pewności). Potem bawię się ze światełkiem (kąt padania, ewentualnie doświetlenie blendą). Na samym końcu ostrość i cyk
DAAD napisał(a): Powiem o sobie, przeważnie średni format mocuję na statywie (to daje mi większe poczucie pewności). Potem bawię się ze światełkiem (kąt padania, ewentualnie doświetlenie blendą). Na samym końcu ostrość i cyk
średni podobnie, bez problemu. problem pojawia się w większym. jak tu.
Komentarze 10
..lubię nosicielki piegów jeszcze bardziej.
Trochę mi brakuje kontrastów w obrębie policzka, brody i szyi.
zgadzam się niestety
tak się próbuję przed sobą tłumaczyć, że dałem ciała ze światłem, bo mnie rozproszyły technikalia, ale nie działa.. w ogóle mój system focenia ludzi z mamki [wciskanie spustu w okiem w kominku] zupełnie tu nie działa
zgadzam się niestety
tak się próbuję przed sobą tłumaczyć, że dałem ciała ze światłem, bo mnie rozproszyły technikalia, ale nie działa.. w ogóle mój system focenia ludzi z mamki [wciskanie spustu w okiem w kominku] zupełnie tu nie działa
Też myślałem o pryzmacie, ale.... bo ja wiem??? Ja se najpierw w kominek popatrzę, a później gadam z "przedmiotem" i kiedyś tam naciskam wężyk, i też różnie wychodzi
A w razie co, to później na papierze naświetlaniem poprawię, albo krzywymi w kompie
A w razie co, to później na papierze naświetlaniem poprawię, albo krzywymi w kompie
nie no, kominki rządzą. ja gadam z ludziem patrząc na niego na matówce i jak mi podejdzie reakcja to hyc ją łapię, hyc hyc. a tu to kurde: odpiąć black-jacket, zamknąć migawkę, ustawić przysłonę i czas, włożyć kasetkę, wyjąć szyberek i dopiero cyk. a w tym czasie reakcja na moje słowa sru [jeśli nie zabiera ze sobą ostrości to i tak nie jest źle]
Ładnie.
Powiem o sobie, przeważnie średni format mocuję na statywie (to daje mi większe poczucie pewności).
Potem bawię się ze światełkiem (kąt padania, ewentualnie doświetlenie blendą).
Na samym końcu ostrość i cyk
Potem bawię się ze światełkiem (kąt padania, ewentualnie doświetlenie blendą).
Na samym końcu ostrość i cyk
średni podobnie, bez problemu. problem pojawia się w większym. jak tu.
średni podobnie, bez problemu. problem pojawia się w większym. jak tu.
No bo to tylko dla orłów
Ja szczęśliwie kupiłem do swojego Sinara, takie chytre urządzenie z lustrem i okularami, nie duszę się już pod czarną szmatą