mi taki reportaż nie podchodzi. Kiedyś pewien bardziej znany fotograf mi opowiadał jak próbował swych sił w takim reportażu. W stanach chciał zrobić zdjecie młodocianej murzynce sprzedającej kwiaty- zmęczonej, znudzonej. Jak już podnosił aparat do oka wyobraził sobie, ze siedzi tam dwumetrowy afroamerykanin [tak poprawnie politycznie]. Nie podniósł go. Ja też bym nie podniósł. Jest to trochę moralnie - nie ten-teges w moim odczuciu.
No, albo powinien nakarmić, albo zapłacić za pozowanie, bo model do rozpoznania. Chyba, że się zgodził. A w temacie: ani mnie technicznie nie powala ani tematycznie.
Fotografia reporterska, dokumentalna. Zapis prawdy o otaczajacej nas rzeczywistosci. Moze sie niepodobac, szokowac, przerazac, obrazac. Ale taka jest rzeczywistosc. Ktos moze powiedziec ze granice moralnosci i prawa zostaly przekroczone. Ale czy moralnosc i prawo jest tam gdzie jest bieda, alkoholizm, bratobujstwo, korupcja, wyzysk, powodz...Wyobrazcie sobie ze znacie te kobiete. Co czujecie? I oto chodzi w tej fotografi.Zdjeciom reporterskim daleko od slodkich epitetow typu zajefajny kadr, ale ostrosc czy swiatlo i kolorki sprzyjaly. Wiecej jest zadumy, milczenia, lez. Takie jest moje zdanie na temat zdjec dokumentalnych "socjologicznych"
steinbukk2312 napisał(a): Fotografia reporterska, dokumentalna. Zapis prawdy o otaczajacej nas rzeczywistosci. Moze sie niepodobac, szokowac, przerazac, obrazac. Ale taka jest rzeczywistosc. Ktos moze powiedziec ze granice moralnosci i prawa zostaly przekroczone. Ale czy moralnosc i prawo jest tam gdzie jest bieda, alkoholizm, bratobujstwo, korupcja, wyzysk, powodz...Wyobrazcie sobie ze znacie te kobiete. Co czujecie? I oto chodzi w tej fotografi.Zdjeciom reporterskim daleko od slodkich epitetow typu zajefajny kadr, ale ostrosc czy swiatlo i kolorki sprzyjaly. Wiecej jest zadumy, milczenia, lez. Takie jest moje zdanie na temat zdjec dokumentalnych 'socjologicznych'
Tak właśnie tam jest moralność jaką znamy i jaką nam wpajają. Cierpienie drugiego Człowieka jest naszą moralnością a jeszcze większą jest pastwienie się na drugim Człowiekiem i utrzymywanie go w (biedzie głodzie alkoholiźmie itp...). Dobry człowiek w naszej kulturze to człowiek współczujący pomagający opiekujący się ale nie dopuszczający aby podopiecznemu w jakiś sposób się poprawiło.Im bliźni ma gorzej tym czujemy się lepsi!!!
Pokazujemy rzeczywistosc,ktora nas otacza,to jest fotografia,zatrzymujemy w kadrze czas.Przymykanie oczu na cos,co istnieje nie ma sensu.Takie zdjecia maja zmusic do zastanowienia,tu nie choodzi o szczegoly techniczne,tu chodzi o zycie.
Komentarze 10
A w temacie: ani mnie technicznie nie powala ani tematycznie.
Moze sie niepodobac, szokowac, przerazac, obrazac. Ale taka jest rzeczywistosc. Ktos moze powiedziec ze granice moralnosci i prawa zostaly przekroczone. Ale czy moralnosc i prawo jest tam gdzie jest bieda, alkoholizm, bratobujstwo, korupcja, wyzysk, powodz...Wyobrazcie sobie ze znacie te kobiete. Co czujecie? I oto chodzi w tej fotografi.Zdjeciom reporterskim daleko od slodkich epitetow typu zajefajny kadr, ale ostrosc czy swiatlo i kolorki sprzyjaly. Wiecej jest zadumy, milczenia, lez. Takie jest moje zdanie na temat zdjec dokumentalnych "socjologicznych"
Fotografia reporterska, dokumentalna. Zapis prawdy o otaczajacej nas rzeczywistosci.
Moze sie niepodobac, szokowac, przerazac, obrazac. Ale taka jest rzeczywistosc. Ktos moze powiedziec ze granice moralnosci i prawa zostaly przekroczone. Ale czy moralnosc i prawo jest tam gdzie jest bieda, alkoholizm, bratobujstwo, korupcja, wyzysk, powodz...Wyobrazcie sobie ze znacie te kobiete. Co czujecie? I oto chodzi w tej fotografi.Zdjeciom reporterskim daleko od slodkich epitetow typu zajefajny kadr, ale ostrosc czy swiatlo i kolorki sprzyjaly. Wiecej jest zadumy, milczenia, lez. Takie jest moje zdanie na temat zdjec dokumentalnych 'socjologicznych'
Tak właśnie tam jest moralność jaką znamy i jaką nam wpajają.
Cierpienie drugiego Człowieka jest naszą moralnością a jeszcze większą jest pastwienie się na drugim Człowiekiem i utrzymywanie go w (biedzie głodzie alkoholiźmie itp...). Dobry człowiek w naszej kulturze to człowiek współczujący pomagający opiekujący się ale nie dopuszczający aby podopiecznemu w jakiś sposób się poprawiło.Im bliźni ma gorzej tym czujemy się lepsi!!!