22-08-2010 12:54
Tytuł: Transylwania 2010
Komentarze
Ale ja? Czy Rafcio? Ja naz ziżkovie mieszkałem. Maja pomnik Żiżki na koniu z wielkim "koniem". Ale mimo wszystko to juz typowa europa. Ja szukam, sorry, hledam, innych doznań.
"Jedź na Zizkov do Pizducha ".Pojechałem,znalazłem. Remont!Ale byłem.
Albe Julię odpuść...
Dwanaście lat planuję...
O Rumunię pytałem, czy się udało. Ale co do ogółu, to się zgodzimy chyba. Nie ma co tym palcem po mapie machać, jak pod nosem tematy. W Pradze byłem jeszcze wcześniej, jeszcze głupszy. Zwiedzeli my bunkry na granicy Polsko czeskiej, wtem zobaczyliśmy znak do Pragi. Pojechalim. Czinqłeczento. Dojechalim zmordowani nad ranem, godzinny spacer, bez mapy, przygotowania i powrót. Ale byłem!
Podróże jak? No byłem w Nachodzie, to za granicą. Czyli bakgrąd jakiś już mam. Teraz chyba Pardubice a za rok może nawet sama Praga.
Marian napisał:
pięć lat już planuję rumunów, braci naszych odwiedzić...
I jak?
Byłem rok wcześniej niż tytuł sugeruje i chętnie bym wrócił. Tam się dowiedziałem, że podróżować trzeba umieć. Najpierw Krym, potem Rumunia, wszystko w dwa tygodnie...
Edycja: faktycznie, może bez doniczek było by lepiej
a nie dało zrobić krok do tyłu?
Ani Ty ani Rafciu,Maraianu.Moj kolega,dobrze jest obeznany z praskimi knajpami, troche albo calkiem odstajacymi od tych z glownego nurtu.Od czasu do czasu cos mi podsunie.Niestety u Pizducha trwa remont.Pizduch znaczy tyle co pierdniecie.