Na Perseidy polazłem w góry
Noc na Babiej Górze. 12-13.08. Piękny spektakl nieba, świszczący i przenikliwy wiatr, statyw porywało dosłownie.. Tutaj umiejscowiłem go w jakiejś dziurze skalnej, tak by jakaś stabilność była. Światła Podhala i Orawy na dole, trochę wyżej na horyzoncie po prawej Tatry. Najjaśniej świeci Jowisz, na prawo od niego - prostopadle do innych gwiazd, właśnie Perseid. Na pierwszym planie, moja i kolegi latarka, cienie ludzi na pierwszym planie (nie byliśmy sami). lubitel, superia
Komentarze 19
trochę żałuję, ale bałem się wiatru..
do tego przydaje się szkolny worek na ciapy vel. pantofle. na miejscu destynacji napycha się worek miejscowymi kamieniami, po czym przywiązuje się go do statywu, oczywiście sznurek powinien być odpowiedniej długości. dzięki temu zabiegowi mamy odpowiednio obciążony statyw.
Pewnie godzinka też byłaby dobrze
trochę żałuję, ale bałem się wiatru..
myśmy na Diablaku byli we wtorek, było cudownie. też widzieliśmy jednego Persa, ale jak już dochodziliśmy do Zawoi.
To widzę, że w tym roku też nie było specjalnego urodzaju, prawda?
około 100 na godzine
A jednak się udało jednego upolować
Obiektyw standardowy?
lubitel 166b, z obiektywem 75/4,5 czyli standart
Obiektyw standardowy?