Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 47
Definitywnie ktoś Ci wyssał.
Edytowałem cytat bo się nie wciął.
chyba Tobie ktoś wyssał, cokolwiek to by nie znaczyło.
Bo widzisz, Piotr to pourysta językowy. I tłustych łap nie wytrze o obrus, jeżeli ma pod ręką firankę.
Zauważyłem, choć nie jestem z Lublina. Ani nawet z Dublina czy Londyna.
Bo widzisz, Piotr to pourysta językowy. I tłustych łap nie wytrze o obrus, jeżeli ma pod ręką firankę.
no!
chyba sam jesteś nerwowy Kolego. ja tylko napisałem, że aparat nie jest po to żeby z nim walczyć, a potem, że nie jestem zobligowany żeby znać gwarę trójmiejską. angolskiej zresztą też. jeśli widzisz tu nerwowość, to znaczy że widzisz więcej niż Widzący z Lublina.
Definitywnie ktoś Ci wyssał.
Edytowałem cytat bo się nie wciął.
ale czemu się dziwisz? powtórzę. aparat nie jest po to żeby z nim walczyć. lepiej poszamotać się ze szmatą, albo jak.
Dziwię się, że robisz z igły widły. Użyłem slangu, to chyba zgodne z netykietą?
Z Wysp Brytyjskich. Ironiczne pytanie retoryczne o przyczyny nerwowości.
chyba sam jesteś nerwowy Kolego. ja tylko napisałem, że aparat nie jest po to żeby z nim walczyć, a potem, że nie jestem zobligowany żeby znać gwarę trójmiejską. angolskiej zresztą też. jeśli widzisz tu nerwowość, to znaczy że widzisz więcej niż Widzący z Lublina.
Słabo mi... a to co za gwara?
Z Wysp Brytyjskich. Ironiczne pytanie retoryczne o przyczyny nerwowości.
Ktoś Ci wyssał krem z rurki ?
Słabo mi... a to co za gwara?
Edit Interpunkcja
nie wszyscy muszą znać gwarę trójmiejską.
Ktoś Ci wyssał krem z rurki ?
ale czemu się dziwisz? powtórzę. aparat nie jest po to żeby z nim walczyć. lepiej poszamotać się ze szmatą, albo jak.
W pewnych kręgach "walczyć z czymś" znaczy tyle samo co "bawić się czymś".
ale czemu się dziwisz? powtórzę. aparat nie jest po to żeby z nim walczyć. lepiej poszamotać się ze szmatą, albo jak.
Ojjj Tu Kolega z łodzi Holgą ładnie walczy o tu: Pepe
ja pierdolę, aparat nie jest po to żeby z nim walczyć. ktoś Cię chyba w błąd wprowadził.