Studebaker US6
Amerykański samochód ciężarowy opracowany w 1941 roku w zakładach Studebaker Corporation of America, który w dużych ilościach przekazywany był do ZSRR w ramach Lend-Lease Act. Takim jeździł m.in. kapral Wichura ;) Napotkałem przypadkiem na to cudo krążąc niedawno po bieszczadzkich okolicach. Jego stan wyglądał na całkiem niezły, nawet oryginalne tabliczki znamionowe były czytelne i o ile dobrze pamiętam, to ten konkretny egzemplarz pochodzi z 1941 roku. Kiev 60, Biometar 2.8/80 (chyba), Ilford FP4+, ID-11 1+1 11 minut 20 st.C.
Komentarze 12
Też widziałem te maszyny w Bieszczadach. I nie były w latach 60tych rzadkością. Wytrzymałe i nie-do-zdarcia, a chodziły na wszystko (oprócz wody ze strumienia).
Muscele węgierskie czyli taka większa wersja Czapajewa (gaz 67) też jeździ na wszystkim.
i jeszcze znalazłem coś na temat zwyczajowych określeń Czapajewa:
"..siermiężny, ale dzielny samochód zyskał ten przydomek. Sądzę, że całkiem nieźle opisuje on konstrukcję i walory tego pierwszego wielkoseryjnego samochodu terenowego Armii Czerwonej. Dodać jeszcze trzeba, że przydomek „czapajew” funkcjonuje przede wszystkim w Polsce. Na świecie spotyka się raczej określenia Iwan Willys, a w Rosji bywa najczęściej nazywany „gazikiem”, chociaż złośliwcy nazywają go CHBW (Choczu Byt’ Willysom)."
Piękna maszyna, stał w renowacji, czy ktoś go tyrał od wojny jeszcze ? To perełka współcześnie.
Też widziałem te maszyny w Bieszczadach. I nie były w latach 60tych rzadkością. Wytrzymałe i nie-do-zdarcia, a chodziły na wszystko (oprócz wody ze strumienia).
EDIT: Sprawdzone, GAZ-51