Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 38
Viper, niestety mam daleko do Lublina
A jak już tak konstruktywnie mnie krytykujecie, to jeśli wam się chce to pokrytykujcie jeszcze poprzednie zdj
czytaj między wierszami
z drżenia liści
z przemilczanych słów
...
no sorry
Oj Hobbes, a co to za komentarz....???? Czyżbyś należał do tych JEDNOMARKOWCÓW, pożal się Boże....????
poza tym - ciekawość to jedna z najlepszych rzeczy, w jakie został wyposażony człowiek.
czym byłoby życie bez ciekawości i jej zaspokajania?
Edit: Prosimy o uzupełnienie danych w zakładce profil
Nie omieszkam
witaj!
to co rzuca się w oczy - to palnięcie lampą w twarz (słyszałem, że to teraz taka awangarda - ale chyba nie o to Ci chodziło, prawda?)
lampy albo unikaj, albo zmiękczaj, albo odbijaj od ściany, sufitu, teściowej.
do tego warto zadbać o kompozycję - ale tego można się w stopniu podstawowym nauczyć, resztę trzeba wykrzesać ze swojego wnętrza...
i poczytać o pomiarze światła - bo watro świadomie naświetlać negatywy - tak, by na klatach było to, co sobie zamyślisz.
pozdrawiam cieplutko.
T.
Dziękuję bardzo, cenię konstruktywną krytykę
P.S. Ze ścianą i sufitem nie będzie problemu, gorzej z teściową ;P
Edit: Prosimy o uzupełnienie danych w zakładce profil
poradziłbym coś ale na ludziowych zdjęciach nie bardzo się znam niestety...proponuję pooglądać portrety autorów którzy się w tym specjalizyją (np. Pan Yoonson tworzy piękne portrety) ...tak na sam początek to powinno wystarczyć...
Dziękuję
to co rzuca się w oczy - to palnięcie lampą w twarz (słyszałem, że to teraz taka awangarda - ale chyba nie o to Ci chodziło, prawda?)
lampy albo unikaj, albo zmiękczaj, albo odbijaj od ściany, sufitu, teściowej.
do tego warto zadbać o kompozycję - ale tego można się w stopniu podstawowym nauczyć, resztę trzeba wykrzesać ze swojego wnętrza...
i poczytać o pomiarze światła - bo watro świadomie naświetlać negatywy - tak, by na klatach było to, co sobie zamyślisz.
pozdrawiam cieplutko.
T.
Pzdr