Co ja tutaj robię: Cozahooyzlevey
Flexaret (VII) Automat, RR 100 A49 1:2 w czasie mniej więcej 17 minut, bo się minutnik nie włączył...
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 37
tupet, tupet
tupet szarych mew
tupet, tupet
tupet szarych mew
Mają tupet. Ostatnio się o tym przekonałem, gdy napierałem na wschód z prędkością 100 km/h. Były wtedy ćwiczenia wojskowe w okolicy. Jedna z mew zrzuciła mi bombę na przednią szybę. Kasetową.
Degenerujące skutki nudzenia się w pracy.
Ach tak, przepraszam, zapomniałem że jesteś inteligentny
a mnie zawsze mówili, że człowiek inteligientny się nie nudzi.
ps. noc kooltury w Tubtinie kapitalna, tylko za dużo na raz. sraczki można było dostać z tego wszystkiego.
i wierzcie mi, nie jest to łatwe (zwłaszcza dla perfekcjonistów).
tak, wiem - zaraz Piotrek mi napisze, że będę się smażył w piekle dla perfekcjonistów, gdzie temperatura w kotłach ma zawsze stałą wartość (z tolerancją +/- 0,1*C)
Piotrze drogi, toteż ja się nie nudzę sam ze sobą, ale Jacek próbował mnie uświadomić, że zdolność do nudy jest cechą istot inteligentnych. Coś tam jeszcze pisał o filozofach, ale to już za trudne było dla mnie
"czy jest sens, że się trudzisz? weź nie p*****l to mnie nudzi." nie wiem czy na temat, ale się wpisuje w kontekst. i do rymu nawet.
żeby się nudzić - trzeba posiąść tę umiejętność!
i wierzcie mi, nie jest to łatwe (zwłaszcza dla perfekcjonistów).
tak, wiem - zaraz Piotrek mi napisze, że będę się smażył w piekle dla perfekcjonistów, gdzie temperatura w kotłach ma zawsze stałą wartość (z tolerancją +/- 0,1*C)
piekło jest przereklamowane. zresztą piekła nie ma.
ja jednak mam nadzieję, że piekło istnieje - bo gdzie ja nieborak się podzieję?
ja jednak mam nadzieję, że piekło istnieje - bo gdzie ja nieborak się podzieję?
przypomniało mnie to jeden odcinek Czerwonego Karła, w którym pewnemu cyborgowi wybucha jednostka centralna, po tym jak się dowiaduje, ze nie ma elektronicznego nieba, do którego udają się wszystkie kalkulatory po śmierci.