Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 48
no może poza patologicznym przypadkiem księżniczki Kieva i jej towarzysza.
A kto to ?
szczęśliwi ci, którzy tego nie wiedzą
A odbiór zależy od tego, gdzie, komu i jak sprzedawane jest
Za przykład niech posłuży skojarzenie z takim przypadkiem
który dokumentnie objechałam, gdy był podany saute,
a który wspiął się na wyżyny popularności... ok... w tym miejscu trochę trochę przesadzam
gdy poradziłam zamienienie go w dekoracyjny marciany kafelek poprzez odpowiednie przycięcie i włożenie w ciężka czarną ramę
no może poza patologicznym przypadkiem księżniczki Kieva i jej towarzysza.
A kto to ?
Spróbujcie coś napisać konstruktywnie, to się dowiedzie, że jesteście marudni, przemądrzali i sfrustrowani.
Jest tu w AT sporo osób z dużą wiedzą i doświadczeniem, ale jak zaczną na serio pisać o zdjęciach co myślą, to narobią sobie wrogów...
Wiele razy pisałam tu coś konstruktywnie i nie przypominam sobie, aby to było negatywnie odbierane (no może poza patologicznym przypadkiem księżniczki Kieva i jej towarzysza).
A to najprawdopodobniej dlatego, że moja wiedza jest nieduża...
Jarek - ja też lubię być bity.
i nie mam na myśli lateksu w alkowie...
a sztacheta z płota? może być?
o sorry! zapomniałem, że się kolegujemy.
no przeca nie piszę, że nie...
mówię jeno, ze w tem wypadku nie chodzi mi o moje upodobania.
wygadałem?
o cholera...
Na powaznie - zieloo ma sporo racji, dawniej bylo duzo konkretniej, teraz sie wszyscy z robienia zdjec na technikalia przezucili...
Co do krytyki - prawdziwa sztuka krytyki sie nie boi. Znaczy sie jestem artysta, bo jakos krytyki sie nie boje. Jednak autokrytyka zabrania mi pokazywania swoich zdjec szerszemu gronu. o! Autoironia pozwala za to zartowac ze wszystkiego, zaczynajac od auta, ktorego nie posiadam.
mówię jeno, ze w tem wypadku nie chodzi mi o moje upodobania.
wygadałem?
o cholera...
Jarek - ja też lubię być bity.
i nie mam na myśli lateksu w alkowie...
tiaaaa... a o balerinie to myslisz, ze nikt juz nie pamieta?
i nie mam na myśli lateksu w alkowie...
jest.
Czasem jest a czasem nei jest. I wszystko przez Irmi - pewno sie odciskow od klawiatury nabawila i juz rad nie daje.
Jest tu w AT sporo osób z dużą wiedzą i doświadczeniem, ale jak zaczną na serio pisać o zdjęciach co myślą, to narobią sobie wrogów.
Ja lubię dostać kopa w tyłek od lepszych od siebie i nie biegam za nimi przez PW pisząc dyrdymały w stylu "e, te koleś jak się nie podoba to nie pacz "
A są tacy co tak robią.
[..]
Aparaty Tradycyjne to pierwszy portal, który (według mnie) jest basenem dyskusyjnym i można tu liczyć na konstruktywną krytykę.
Był.
Nie będzie to tytułem obrony zdjęcia, ale obrony perspektyw rozwoju: jest masa anonimowych, bez-ducha portali dedykowanych fotoamatorom, na których prace umieszczają zawodowi fotograficy i równają poziom portalu do swoich mistrzowskich zdjęć. Tam można spodziewać się dwóch tylko typów komentarzy (a) milczenie bo nie można się zachwycić i (b) zmasowane peany na cześć autora. Aparaty Tradycyjne to pierwszy portal, który (według mnie) jest basenem dyskusyjnym i można tu liczyć na konstruktywną krytykę. Jak mam się nauczyć oceniać własne zdjęcia inaczej, jak dyskutując o nich z innymi?
Pozdrawiam,
Spoko.
natomiast zadał bym sobie najpierw pytanie po co.
Pytales mnie niedawno czemu nei robie zdjec. Bo robie raczej slabe zdjecia i raz na jakis czas ustrzele cos ciekawszego od skarpety na plocie. Co do poziomu "galerii" to byly juz setki topikow na ten temat. To nie alamy, ani zaden stock - tu sie nie zarabia. Tu sie dyskutuje. A brak dyskusji pod zdjeciem [chocby o dobrym pzrepisie na kawe z utrwalaczem hehehe] wyznacza jakis tam poziom.
Mi sie zdjecie troche kojarzy z Doroszem, ale na zasadzie "prawie jak..."
Wydaje mi się, że troszkę przesadzasz. Pojawiają się tu naprawdę różne zdjęcia. Tak naprawdę ważne jest chyba to, żeby każdy mógł się tu czuć swobodnie. Dotyczy to także swobody rozwoju fotograficznego. Dajmy sobie wzajemnie szansę, kredyt zaufania i szansę na wstawienie paru knotów do galerii
Pod tym zdjęciem akurat uwagi napisane przez Ciebie uważam za bardzo cenne dla autorki i także dla mnie. Problem w tym, że nie byłoby ich gdyby tego zdjęcia (i jemu podobnych) tu nie było. Samokrytyki też trzeba się nauczyć i to wyważonej. Żeby z jednej strony nie wystawiać gniotów, a z drugiej, żeby każdego swojego zdjęcia nie uważać za gniota. Informacja zwrotna od widza jest bardzo potrzebna.
Każdy z nas może zarzucić galerię dziesiątkami zdjęć typu mój płotek w ogródku, moja skarpetka po praniu i wszystko w ogóle można, natomiast zadał bym sobie najpierw pytanie po co.
Ale zróbmy tu przedszkole i wtedy będzie ok.