Dziękuję bardzo. Kilka osób wypowiedziało się na temat zdjęcia bardzo konstruktywnie. Umożliwiliście mi obiektywne spojrzenie i zrozumiałam, dlaczego jest ono słabe. Kurcze, jednak jest możliwa konstruktywna ocena każdej pracy ))
Zgadzam się z Tobą Mariusz. Tylko, że ja nie mówię o zdjęciu, ale o prawie autorki/autora do umieszczania zdjęć we własnej galerii w zgodzie z własnym uznaniem. Kiedy komuś się nie podoba to, co piszę, zwykłem mówić: Nie podoba ci się? To przewróć stronę. Otóż zdjęcie nie ma obowiązku podobać się każdemu, może wręcz niepodobać się nikomu za wyjątkiem autora, ale on i tak ma prawo umieścić je we własnej galerii.
Malczer napisał: Osobiście jestem zdania, że w interesie wszystkich jest umieszczanie takich zdjęć, pod którymi będą się toczyły dyskusje merytoryczne, a nie nasączone emocjami, bo to do niczego nie prowadzi.
I tu się mylisz. Dyskusje nasączone emocjami są jak najbardziej potrzebne, bo świadczą, że biorą w niej udział ludzie z krwi i kości, a nie intelektualne automaty. Niedawno brałem udział w debacie poświęconej uczuciom i emocjom i wyjechałem z niej mądrzejszy o prawdę: Nic nie ma znaczenia bez przytulenia
Hm, może ja spróbuję? Jacku, wszyscy wiemy, że zdjęcie składa się z pomysłu, kadru, kompozycji, światła, barw, kształtów i tak dalej. Szkopuł w tym, że w tym zdjęciu właśnie tego pierwszego elementu brakuje. Światło było, i owszem, szaleńcze, ale dalej już nic. To zdjęcie właściwie zrobił aparat, bo prawidłowo zadziałał pomiar światła, ale to już wszystko, co można pozytywnego napisać. Cała reszta niestety była nieobecna. I to, co napisała Marta „... trudno je konstruktywnie skomentować, bo nie poddaje się algorytmowi «popraw to i to i to, to będzie lepiej»...” jest prawdą. Można je ew. ocenić w kategorii podoba się, lub nie. Osobiście jestem zdania, że w interesie wszystkich jest umieszczanie takich zdjęć, pod którymi będą się toczyły dyskusje merytoryczne, a nie nasączone emocjami, bo to do niczego nie prowadzi.
jarek napisał(a): A można zobaczyć film ? Lubie nabożeństwa.
irmi napisał(a): o matko, to daj linka , niech i ja się ponapawam aaaaaaaaaaaaaaaa, czekaj, coś mi świta bo i sama artystka też się tam wypowiada zdaje się
Linki nie przechowuję, wiec trzeba by jej na youtube poszukać
A żebyś słyszała ten czarujący głos męski, który w filmiku opublikowanym przez rzeczoną artystkę na youtube wypowiadał te słowa z wielkim nabożeństwem i czcią przeogromną...
sIc napisał(a): I wszystko przez Irmi - pewno sie odciskow od klawiatury nabawila i juz rad nie daje.
jestem , kto mnie wołał , czego chciał ? :p ja się nie czuję na siłach ,zeby konstruktywnie o czyichś , bo niby czemu amator miałby pouczac innych amatorów? co innego pogadać o swoich wypocinach
MartaW napisał(a): poza patologicznym przypadkiem księżniczki Kieva i jej towarzysza).
skoro o patologii mowa , to chyba nie o mnie , ale KSIĘŻNICZKA KIEVA ładnie brzmi
Mnie się podoba to zdjęcie hahaha a jarek ma chyba zły dzień. Zauważyłem że to nie pierwsza już osoba z oczekiwaniami co do poziomu. O co chodzi? Jak się rejestrowałem na AT to raczej poziom był. I szerokie widełki miał. Były zdjęcia dobre i lipa straszna. Nie czuję zęby się coś zmieniło, z lekkim naciskiem jednak powiem że zdjęć za-je-bi-stych jest teraz więcej. Ale ja mam dobre dni. Ostatnio.
Komentarze 48
Ciekawe, co na to DAAD, w końcu rodzina.
Cóż nie zasponsorował bym tego zdjęcia.
A Ursynów wygląda właśnie tak, jak na zdjęciu. Dokładnie.
Pozdrawiam wszystkich
Jarku, a może napiszesz o swojej wizji AT? Powiedz, jakie zdjęcia byś tu widział, a jakich nie. Może będzie się nam łatwiej zrozumieć.
Muszę to wszystko przemyśleć i poskładać w jakiś sensowny wpis.
Osobiście jestem zdania, że w interesie wszystkich jest umieszczanie takich zdjęć, pod którymi będą się toczyły dyskusje merytoryczne, a nie nasączone emocjami, bo to do niczego nie prowadzi.
I tu się mylisz. Dyskusje nasączone emocjami są jak najbardziej potrzebne, bo świadczą, że biorą w niej udział ludzie z krwi i kości, a nie intelektualne automaty. Niedawno brałem udział w debacie poświęconej uczuciom i emocjom i wyjechałem z niej mądrzejszy o prawdę:
Nic nie ma znaczenia bez przytulenia
Szkopuł w tym, że w tym zdjęciu właśnie tego pierwszego elementu brakuje. Światło było, i owszem, szaleńcze, ale dalej już nic. To zdjęcie właściwie zrobił aparat, bo prawidłowo zadziałał pomiar światła, ale to już wszystko, co można pozytywnego napisać. Cała reszta niestety była nieobecna.
I to, co napisała Marta „... trudno je konstruktywnie skomentować, bo nie poddaje się algorytmowi «popraw to i to i to, to będzie lepiej»...” jest prawdą. Można je ew. ocenić w kategorii podoba się, lub nie.
Osobiście jestem zdania, że w interesie wszystkich jest umieszczanie takich zdjęć, pod którymi będą się toczyły dyskusje merytoryczne, a nie nasączone emocjami, bo to do niczego nie prowadzi.
Ale kogo, jak jest się znajdzie.
Ale to już na tradycyjnych rozdział zamknięty, wiec nie ma co historycznych sensacji odkopywać
Lepiej porozmawiajmy o tym, co jest tu i teraz
A można zobaczyć film ? Lubie nabożeństwa.
o matko, to daj linka , niech i ja się ponapawam
aaaaaaaaaaaaaaaa, czekaj, coś mi świta
Linki nie przechowuję, wiec trzeba by jej na youtube poszukać
aaaaaaaaaaaaaaaa, czekaj, coś mi świta
... KSIĘŻNICZKA KIEVA ładnie brzmi
A żebyś słyszała ten czarujący głos męski, który w filmiku opublikowanym przez rzeczoną artystkę na youtube wypowiadał te słowa z wielkim nabożeństwem i czcią przeogromną...
I wszystko przez Irmi - pewno sie odciskow od klawiatury nabawila i juz rad nie daje.
jestem , kto mnie wołał , czego chciał ? :p ja się nie czuję na siłach ,zeby konstruktywnie o czyichś , bo niby czemu amator miałby pouczac innych amatorów? co innego pogadać o swoich wypocinach
poza patologicznym przypadkiem księżniczki Kieva i jej towarzysza).
skoro o patologii mowa , to chyba nie o mnie , ale KSIĘŻNICZKA KIEVA ładnie brzmi
szczęśliwi ci, którzy tego nie wiedzą
ja chce, ja chce
Zauważyłem że to nie pierwsza już osoba z oczekiwaniami co do poziomu. O co chodzi? Jak się rejestrowałem na AT to raczej poziom był. I szerokie widełki miał. Były zdjęcia dobre i lipa straszna. Nie czuję zęby się coś zmieniło, z lekkim naciskiem jednak powiem że zdjęć za-je-bi-stych jest teraz więcej. Ale ja mam dobre dni. Ostatnio.