jarek napisał(a): Warto, Zenit może jednak bardzo zniechęcić i narobić rys nie tylko na filmie, ale i psychice.
owszem może zniechęcić tych mniej wytrwałych, ale jak to mówią "złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy" Zenit był moją pierwszą lustrzanką i nie żałuje
heh.. nie, jakiś czas temu próbowałam zacząc swoja przygodę z fotografią, wtedy jeszcze na Zenicie, ale jakoś tak się złożyło, że zabrakło czasu, zapału.... a teraz chcę do tego wrócić, zwłaszcza że mam obok siebie osobę która mnie jeszcze utwierdza w przekonianiu , że warto do fotografii wrócić i motywuje do pracy z aparatem , do zabawy, prób i błędów...
Komentarze 12
Warto, Zenit może jednak bardzo zniechęcić i narobić rys nie tylko na filmie, ale i psychice.
owszem może zniechęcić tych mniej wytrwałych, ale jak to mówią "złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy" Zenit był moją pierwszą lustrzanką i nie żałuje
Warto, Zenit może jednak bardzo zniechęcić i narobić rys nie tylko na filmie, ale i psychice.
oj tak. ja zawsze powtarzałem, że fed 5 to jest aparat zacny, a nie plastikowy zenit 12-2, którego nie chciało mnie się nawet wyciągać zazwyczaj.
od jakiś 2-3 miesiecy i jestem totalnym nowicjuszem w tej dziedzinie,stąd też błedy w nazewnictwie np sprzętu
- i tak na wszelki wypadek zarejestrowałaś się na forum tysiąc dni temu z kawałkiem?
Nie jest to skaner Fuji?