Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 16
...Cyfry już wtedy istniały
a łyżka na to: niemożliwe!
Oj, to pomału i na mnie pora
Oj, to pomału i na mnie pora
Nie wyglądasz gadzio
co to ? kielecka szkoła miejskiego krajobrazu ? :p
To? Nieeee, to z rozpaczy:
Plener nocny na poniatowszczaku.. ziiiimno. Co się złozę do czegoś, to widzę, że inni już to biorą. I tak z rozpaczy skierowałem oko na asfalt. Rozejrzałem się chytrze wokoło, czy nikt nie patrzy i cyyyyyk, cyyyyk
I tak z rozpaczy skierowałem oko
zjawisko robienia zdjęć z rozpaczy jest mi również nieobce
Im więcej uczestników, tym mniej znajduje się obiektów godnych uwiecznienia. Tym samym żul spod sklepu GS-u ze zdziwieniem odkrywa, że w jego stronę kieruje się tuzin luf obiektywów. Sztuka polega na zwolnieniu migawki zanim ucieknie. Krzywe sosny i narzutowe głazy także miewają duuuużą publikę fotograficzną. Ale one nie uciekają przynajmniej.
a jak żul ucieka, to chyba nie jest tak najgorzej , gorzej , gdyby kamieniami zaczął ciskać
Pierwsze prawo pleneru:
Im więcej uczestników, tym mniej znajduje się obiektów godnych uwiecznienia. Tym samym żul spod sklepu GS-u ze zdziwieniem odkrywa, że w jego stronę kieruje się tuzin luf obiektywów. Sztuka polega na zwolnieniu migawki zanim ucieknie. Krzywe sosny i narzutowe głazy także miewają duuuużą publikę fotograficzną. Ale one nie uciekają przynajmniej.
znam ten ból
Kiedy słyszysz "odwal się od mojego motywu - byłam/byłem pierwszy" automatycznie odpowiadasz "ale ja to robię z innego kąta"