Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 29
'Nałożył klatki, czy nie nałożył?'
Nie nałożył.
Więcej na forum.
No to może był to Dino Paul Crocetti ?
Ło tu się zgodzę, ale dodam, że częściej liczył kieliszki
Oto przykład parcia do kompromisu.
Kompromis osiągnięto 28 kwietnia 2010, o 13.o2.o2.
No to może był to Dino Paul Crocetti ?
Ło tu się zgodzę, ale dodam, że częściej liczył kieliszki
Liczyłem pstryki jak Marion Mitchell Morrison,
liczył naboje w swoim rewolwerze w Rio Bravo.
Hmmm - w 'Rio Bravo' to Un posługiwał się karabinem
No to może był to Dino Paul Crocetti ?
Liczyłem pstryki jak Marion Mitchell Morrison,
liczył naboje w swoim rewolwerze w Rio Bravo.
Hmmm - w "Rio Bravo" to Un posługiwał się karabinem
Mam nadzieję, że nie uraziłem tym niedoskonałym ujęciem. Wszystkie baty, za taki, a nie inny odbiór Modela należą się tylko fotografowi.
Baty dostaniesz, jak nie pokażesz więcej zdjęć z tym modelem
Mariusz więcej nie ma. Liczyłem pstryki jak Marion Mitchell Morrison,
liczył naboje w swoim rewolwerze w Rio Bravo.
Mam nadzieję, że nie uraziłem tym niedoskonałym ujęciem. Wszystkie baty, za taki, a nie inny odbiór Modela należą się tylko fotografowi.
wszystko ok.
la la la...
Say,Say,Say
Uwielbiam, poczułem się, jakbym miał imieniny.
Mam nadzieję, że nie uraziłem tym niedoskonałym ujęciem. Wszystkie baty, za taki, a nie inny odbiór Modela należą się tylko fotografowi.
Baty dostaniesz, jak nie pokażesz więcej zdjęć z tym modelem
Wyskoczy sobie człowiek na chwilę do pracy; wraca lekko
znużony, a tu proszę!
Drwiny sobie robią z człowieka i jego podobizny.
Oczywiście Mariusz prowokatorem. Wk....ć by się można,
jeno nie nada. W intencjach wszystko sympatyczne.
Jedyne co mnie martwi, to niepewność, czy niektóre
'galernice'( nie galerianki ) nadal uważają, że jestem przystojny.
Dopraszasz się komplementów? ;-) Proszę bardzo- ja tam czekam na dalszy ciąg 'sesji'
No bo ja próżny jestem.
Nie mylić z próżniakiem.
Wyskoczy sobie człowiek na chwilę do pracy; wraca lekko
znużony, a tu proszę!
Drwiny sobie robią z człowieka i jego podobizny.
Oczywiście Mariusz prowokatorem. Wk....ć by się można,
jeno nie nada. W intencjach wszystko sympatyczne.
Jedyne co mnie martwi, to niepewność, czy niektóre
'galernice'( nie galerianki ) nadal uważają, że jestem przystojny.
Dopraszasz się komplementów? ;-) Proszę bardzo- ja tam czekam na dalszy ciąg "sesji"
Już chciałem napisać, żeś Andrzeju szczęściarzem, mogąc sobie popracować "chwilę", ale...
wraca lekko znużony
I w sumie nie wiem czy krótka praca, która lekko nuży do dobrze, czy źle.