rbit9n 16 lat temu ja próbowałem uczyć się na maszynie enerdowskiej, ale mnie nie szło., teraz wiem dlaczego, miała na imię Erika (z domu Sztajnbach, jak się okazuje).
implicite 16 lat temu A ja zostałem miszczem klawiatury ucząc się bezwzrokowego pisania na Łuczniku. O!
czarek 16 lat temu Ale, jak pisałeś pod zegarem, jest w Tobie potencjał, więc cieszę się, że będziesz się nad nim znęcał.
Iwanowicz 16 lat temu faktycznie na dodatek zaciął się w aparacie i porysował kliszę, trochę ratowałem w Gimpie ale mistrzem retuszu ta ja raczej nie zostanę.
Komentarze 9
Takie urządzenie to ja rozumiem i szanuję.
sympatycznie
fajna tonacja