Magda ma... kolczyk?!
RSp200, Microphen 1:3 14""30' na rolkach.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 18
duże kontrasty, ale przy okazji udało się wydobyć zupełnie inną twarz Magdy, jakby to inna osoba była
O! (że zacytuję....)
A co do wczorajszej dyskusji pod zdjęciem Magdy, przypomnę: napisałem, że nie lubię żelaza w ciele, ale też, że modelka śliczna. Pierwsza część mojej wypowiedzi odnosiła się ogólnie do szeroko pojętych obyczajów estetycznych; druga do szeroko pojętej urody tej konkretnej modelki. No więc która część mojej wypowiedzi była niestosowna? Czy nie doszło do pomylenia pojęć?
I nie pokazuj języka, bo Ci go edytuję.
Jacku, ależ nie biorę do siebie. Jestem przekonany, że tymi słowy złożyłeś autokrytykę
Przepraszam, nie mogłem się oprzeć. Nie bierz tego do siebie, po prostu kontekst sam odsłonił możliwość takiej wypowiedzi.
Im prostsze problemy, tym trudniej je dostrzec bez jej pomocy.
"O!" - że zacytuję klasyka wielkiego formatu, co prawda innej dziedziny.
Hm, warstwę filozoficzną pozostawiam sobie na starość (pewnie nadejdzie szybko i niespodziewanie, o ile nadejdzie, i o ile będzie wtedy istotna). Tutaj, tak nie do końca poszło zgodnie z planem, za kontrastowe jest, trzeba było dołożyć jedną działkę i odpuścić sobie Microphen, ale... człek się uczy całe życie (ponoć)
Nie doszukuję się tu takiej warstwy.
Mówię tylko, że filozofia pomaga zrozumieć.
Im prostsze problemy, tym trudniej je dostrzec bez jej pomocy.
Trudniej rozgraniczyć w obrazie wizerunek jaki narzuca
sama modelka, od zamiarów inscenizacyjnych fotografa.
Obraz jako całość komponuje mi się świetnie.
Nie mniej dostrzegam tę linię.
Tylko cholera nie wiem, czy to dobrze czy nie.
Muszę zajrzeć do myśli filozoficznych w tej materii.