Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 32
Nie wymoczyłeś wstępnie przed wołaniem?
Panie profesorze, ale w swoim podręczniku nie pisał Pan o wstępnym moczeniu???
Jacku, siadaj, dwa!
Ale za co? Ja do tej pory przerabiałem tylko RR 100, inne filmy będą w następnym semestrze. Ale to i tak nie zmienia faktu, że pan profesor zaniepodał tę jakże przydatną informację w swoim opus magnum.
Ale za co?
Tak mi się przypomniało
a na zdjęciu jest fioletowy zafarb. Chyba utrwalacz, co?
Ja stawiam że już utrwalacz ma dość. Bo płukałem jak zawsze, mocno i sporo.
takie zafarby miałem, kiedy źle poskładałem Pyro...
Nie załapałem... co to znaczy?
Jeszcze żaden Rollei Retro 100 ani Retro 400 nie wypłukał mi się do bezbarwnego, zawsze pozostaje zdecydowanie i wyraźnie fioletowy. Za to np. Rollei Retro 80s jest już prawie bezbarwny, w bardzo lekki seledyn wpadający. Zupełnie inna bajka niż Retro 100, ale bo to też i zupełnie inny materiał.
EDIT: zafarb na RR 100 i 400 mam niezależnie w czym wołany. Dzisiaj np. średniego RR400 w RHS wołałem i wciąż jest fioletowy. Utrwalany w Ilford Rapid Fixerze, płukany dobre 30 minut pod mocnym strumieniem.