Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 12
Trochę jest, trochę nie. Podobnie jak na przykład Piłsudski. A MW wskazałem jako przykład stronnictwa, które wciąż o nim pamięta.
no, to nie ja przyrównałem R.Dmowskiego do bożka i nie relatywizuje jego zasług w kontekście tego kto Go dzisiaj 'czci'.
Tak, po wrzuceniu do jednego barszczu dwóch różnych grzybów wyszła... niezręczność.
no troszkę.. to tak wiesz, jakby stawiać Witosa, z pieczeniarzami z dzisiejszego PSLu.
Trochę jest, trochę nie. Podobnie jak na przykład Piłsudski. A MW wskazałem jako przykład stronnictwa, które wciąż o nim pamięta.
no, to nie ja przyrównałem R.Dmowskiego do bożka i nie relatywizuje jego zasług w kontekście tego kto Go dzisiaj 'czci'.
Tak, po wrzuceniu do jednego barszczu dwóch różnych grzybów wyszła... niezręczność.
Edyta podpowiada, że się nie da jednocześnie pracować i... myśleć. Chyba ma rację.
Trochę jest, trochę nie. Podobnie jak na przykład Piłsudski. A MW wskazałem jako przykład stronnictwa, które wciąż o nim pamięta.
no, to nie ja przyrównałem R.Dmowskiego do bożka i nie relatywizuje jego zasług w kontekście tego kto Go dzisiaj "czci".
kto dziś pamięta kim był [...] Dmowski
Uwierz mi, facet jest wciąż żywy. Wszechmłodzież czci go jak jakiegoś bożka składając pod jego pomnikami kwiaty podczas każdego święta patriotycznego.
Akurat Dmowskiego jest za co czcić, Jacku - poczytaj trochę publikacji historycznych.
A to co z nim robi MW nie ma nic do zasług tego Męża Stanu.
Może zastanów się który aktualny polski polityk, jest w stanie jasno i klarownie wyjaśnić polską rację stanu symultanicznie w trzech językach na raz - francuskim, angielskim i polskim?
Wszechmłodzież czci go jak jakiegoś bożka ..
Tego bożka, co postulował [za Wiki} w pierwszym etapie zjednoczenie wszystkich ziem polskich i uzyskanie autonomii w ramach Imperium Rosyjskiego, a później odzyskanie niepodległości w oparciu o sojusz z Rosją i ententą, zaś w opozycji do państw centralnych, w szczególności Niemiec).
kto dziś pamięta kim był [...] Dmowski
Uwierz mi, facet jest wciąż żywy. Wszechmłodzież czci go jak jakiegoś bożka składając pod jego pomnikami kwiaty podczas każdego święta patriotycznego.
swego czasu (2007-2009?) powrotu do przeszłości można było doznać w Staszowie, gdzie mijało się ulice Świerczewskiego, XXX-lecia PRL i tym podobnych.
... historia zatoczyła koło..
To zdjęcie sprzed 5 lat. Może coś się zmieniło, a może nie?
Tak czy owak, szczególnym miłośnikiem towarzysza Gierka nie jestem, ale z drugiej zaś strony jestem zwolennikiem rozsądnych działań administracyjnych. Takie hurra-szybko-szybko!!! przynoszą więcej strat niż korzyści. Niektóre nazwy ulic funkcjonują jako nazwy własne, niekoniecznie kojarzone z konkretnymi osobami. I tak u mnie np. zmieniono Marchlewskiego na Dmowskiego, Dzierżyńskiego na Legionów itd. Pomijam już tego nieszczęsnego Marksa co się stał Hallerem, ale kto dziś pamięta kim był Marchlewski lub Dmowski. Ulica to ulica, a zyski ze zmiany żadne. Raczej same straty, zmiana tablic z tego wszystkiego jest najtańsza. Bo trzeba zmienić setki jeśli nie tysiące dokumentów w urzędzie, dowodów osobistych, praw jazdy, wypełnić mnóstwo PIT-ów, zużyć tony papieru (drzew) tylko dlatego, że jakiś niepisaty jeden z drugim radny chce zaistnieć. Jeśli komuś ten Gierek nie przeszkadza, niech sobie stoi do końca świata
może o uwielbieniu miejscowych do postaci naszego 'dobroczyńcy' Edwarda Gierka (nie pozwolili na zmianę nazwy?)a może o nieudolnosci władz gminy, która to drukuje nowe tablice z imieniem pierwszego sekretarza albo jak wg tytułowego modnego ostatnio słowa no co sobie tam jeszcze wymyslic można...tylko po co...taki żarcik zastany po drodze do pracy i tyle...wydawało mi się, że w 2007 roku przy obecnych władzach coś takiego może wywołać usmiech...
historia zatoczyła koło.. widzisz, teraz masz znowu stocznie im. Lenina...zdrajcy Świerczewskiemu organizuje się obchody "ku czci" i pielęgnuje groby sowieckiej dziczy z 1920 roku.. a przecież waaadza jakby inna..