lampart czyli pantera i jedynie co mi przychodzi do głowy , w związku z panterą, oprócz rzecz jasna tajemniczego drapieżnego kota, to głupi dowcip autobusowy "pan tera wysiada ? ja nie pantera , ja Kowalski " ne kumam złożenia tego dyptyku , ale zaglądam , bo jesteś trochę inna niż inni tutaj
Stanął raz lampart nieświadom, w rozkroku Podszedł lamparta jegomość z boku Spogląda dżentelmen na bezkres nieba, uparcie W myślach zaś czai się chytrze na futerko, lamparcie
edit: futro na futerko editowałem raz drugi, bo editowanie wciąga jak bagno i łachocze jak le franse
Komentarze 19
i jedynie co mi przychodzi do głowy , w związku z panterą, oprócz rzecz jasna tajemniczego drapieżnego kota, to głupi dowcip autobusowy "pan tera wysiada ? ja nie pantera , ja Kowalski "
ne kumam złożenia tego dyptyku , ale zaglądam , bo jesteś trochę inna niż inni tutaj
w Twoim stylu!
;-))
ale Wy tymi poddekstami rzucacie
No my też jesteśmy ciekawi. Futerka.
ekhm...
No ja bym nie był taki pewien, czy NAPRAWDĘ chciałbym być ciekawym TEGO futerka...
;-))
cętki są raczej wskazujące na panterę.
Raczej partnerę
ale bez podtekstów
Futro zamienił bym na futerko, będzie z podtekstem
o!
Podszedł lamparta jegomość z boku
Spogląda dżentelmen na bezkres nieba, uparcie
W myślach zaś czai się chytrze na futerko, lamparcie
edit: futro na futerko
editowałem raz drugi, bo editowanie wciąga jak bagno i łachocze jak le franse