Góra badyli
Na pocztaek taki gniocik - na pożarcie - a powyżywajcie się! W końcu po tośmy tu są podobno... :-)) Ale inne też jeszcze wstawię. :-)) Robione na mikrofilmie - Macophot chyba 400c, ale aparat, żebym szczezł, naprawde nie pomnę już który to był - SLR na pewno. Wołane w Rodinalu 1:200 i skan na Kodaku RFS. Cyfrowo tylko korekcja tonalna i wywalenie zaokrągleń ramki do skanu.
Komentarze 1
Chyba tęsknię do lata.