Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 24
pomijając temat pomiaru światła i prawidłowego naświetlania kontrastowych scen mam taki pomysł ,ze może by modelkę ubrać w ciuch ciemnoszary, brązowy czy granatowy ? łatwiej będzie użyskać fakturę materiału ,no chyba ,ze wcale nie o to chodzi
Ja w ogóle (wiem, że nie zaczyna się zdania od „ja”
Może jest tak Mariuszu, że oczekujesz od skanera tego, czego nie ma
na negatywie. Jeżeli kontrast przekracza 5 EV to już na filmie
nie masz tego co w fotografowanej scenie.
światło, obiekt fotografowany, OBIEKTYW !
Pozycja tego trzeciego względem pozostałych jest podstawowa.
Światło padające, to to, które pada na modelkę; odbite zaś to takie, które od tej modelki się odbija (nie modelce się odbija, nie mylić proszę). Padające mierzymy światłomierzem z założoną kopułką, kierując czujnik w stronę, z której pada światło. Odbite mierzymy na golasa, znaczy bez kopułki, a czujnik kierujemy w stronę modelki, której się odbija.
O ile padające będzie w każdym punkcie kadru takie same (zakładam równe oświetlenie), to pomiar odbitego będzie dawał znacznie różniące się wyniki. Bowiem inną ilość światła odbija czerń, inną biel, a jeszcze inną błękit oczu głęboki.