Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 22
pipidówa jest fajna ale bez wycieczek i całej tej turystycznej szopki.. na wiosnę pewnie odwiedzę
Zgadza się, byłem tam w środku tygodnia i było fajnie, bo prawie pusto.
nie cierpię tej pipidówy...
a kadr - jak pocztówi z PRL-u, znaczy bardzo elegncko.
głupiś, nic tak nie smakuje jak tanie wino na górze trzech krzyży. ponadto mina dewotki sprzedającej bilety na górę bezcenna, kiedy w niedzielę rano z krzaków wyłania się czterech neptunów. zresztą do Kazika jest sens jeździć pomiędzy godziną 23 a 2 rano. o! he, he, a jak sobie przypomnę jak z kamieniołomów spadłem...
ps. ponadto z Kaźmirza zawsze można przejść się na pieszo do Puław lub do Nałęczowa. pamiętać trzeba tylko żeby napchać słomy do butów, bo jesienią ciężko mokrymi liścmi pod kiełbasą napalić.
pps. można też pojechać rowerkiem z Lubelandii do Kaziuka, trzeba jednakowoż pamiętać, żeby ominąć Rąblów, chyba że kto lubi idiotyczną serpentynkię na środku Stolnicy Lubelskiej.
ppps. idąc z Kaźmirza do Puław, pamiętać koniecznie o ruinie w Bochotnicy.
pppps. fajne ognie pali się też w lasku na Męcimierzu (Mięcimierzu)... i tam dalej...