Awatar burton3
burton3

W Dolinie Roztoki

Idąc pewnego grudniowego poranka w kierunku Doliny Pięciu Stawów Polskich. Nic nie zapowiadało tego co mnie dopiero czekało... Pentacon Six + Flektogon 4/50, Fuji Acros 100 @100, Rollei RHS 1+15 6,5' 20*C.

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Giełda odbitek ręcznych

Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.

Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.

Komentarze 26

Awatar orwo
orwo 16 lat temu
rouge napisał(a):
Wiesz... Najlepsi pływacy się topią, najlepsi kierowcy się zabijają, himalaiści nie wracają z gór niekoniecznie tych najwyższych i najtrudniejszych, najlepsi lotnicy spadają - wszyscy świetnie wyposażeni i doświadczeni...

wolałbym chyba jednak pójść w góry i nigdy nie wrócić niż nie pójść w nie wcale.

czarek napisał(a):
Mówił: "wrócę, jak skończy misie srajtaśma". Nie wrócił.

może po prostu mu się jeszcze nie skończyła i kiedyś wróci
Awatar czarek
czarek 16 lat temu
Znałem osobiście. Na ten feralny wyjazd kupował u mnie filmy. Mówił: "wrócę, jak skończy misie srajtaśma". Nie wrócił.
Awatar Malczer
Malczer 16 lat temu
Czarku, znałeś Słonia? Mi tylko mignął parę razy na pl.rec.foto i to wszystko...
A w ogóle cały szkopuł w tym (i to się trochę pokrywa z teorią Darwina), że na ogół przeżywają średniacy, ci ostrożni i rozważni. Giną albo kompletni ignoranci, albo ci najlepsi. Potem się właśnie mówi „a taki doświadczony taternik/żeglarz z niego był”. Inna sprawa, że śmierć tych mniej znanych przechodzi, jakby to powiedzieć, mniej zauważona...
Awatar Steuermann
Steuermann 16 lat temu
czarek napisał(a):
Problem w tym, że Słoń ich nie lekceważył. Kochał góry, znał je doskonale, umiał się zachować; w chwili wypadku był doskonale wyposażony - raki, czekan itp., a przede wszystkim doświadczenie. Nikt nie wie, dlaczego zginął.

Coles w książce "Żeglowanie w warunkach sztormowych" przytoczył czyjąs wypowiedź na temat morza: Ono nie jest złe. Po prostu jest doskonale obojętne.
Natura jest zawsze doskonale obojętna. Ale kim my jesteśmy wobec jej potęgi?
Awatar burton3
burton3 16 lat temu
I to jest bardzo mądrze powiedziane... A przykładem szczęśliwego spełnienia życia jest dla mnie gen. Tadeusz Góra. Polecam obejrzenie krótkiego FILMU dokumentalnego o tej wspaniałej osobie.
Awatar rouge
rouge 16 lat temu
Wiesz... Najlepsi pływacy się topią, najlepsi kierowcy się zabijają, himalaiści nie wracają z gór niekoniecznie tych najwyższych i najtrudniejszych, najlepsi lotnicy spadają - wszyscy świetnie wyposażeni i doświadczeni... Nikt nie jest nieomylny i każdy żywioł jest potężniejszy od największego mistrza. Żadne raki, czekany, spadochrony, kamizelki kuloodporne czy system hans nie daje gwarancji na to, że się wróci do domu.
Awatar hobbes
hobbes 16 lat temu
nie trza jechać w góry.. :] wystarczy podjechać nad jakąś rzekę ..lód i śnieg skutecznie uniemożliwia ocenę czy jestes na twardym gruncie czy na lodzie.. 3 tyg temu, nad Bugiem wpadłem tylko po pas.. przy -8'C, bedac pewnym ze do samej rzeki mam jeszcze jakies 300 metrow conajmniej. :>
Awatar burton3
burton3 16 lat temu
Czarku, niestety wielu zginęło w górach, którzy byli pełni pokory do nich. Chociażby nawet sam Kukuczka. Ciężko sobie wyobrazić, żeby tak doświadczony himalaista nie miał pokory, a tym bardziej umiejętności. Też trudno powiedzieć dlaczego odpadł, a był przecież tak wielki.
Awatar burton3
burton3 16 lat temu
Ja trzy lata temu to nawet na podejściu na Suchą Przełęcz nieźle się przejechałem niekontrolowanym zjazdem. Co prawda tam nie było wielkiego niebezpieczeństwa urazu, zwyczajnie się przejechałem, ale nawet w tak niby banalnym miejscu trzeba się mieć na baczności.
Awatar czarek
czarek 16 lat temu
Problem w tym, że Słoń ich nie lekceważył. Kochał góry, znał je doskonale, umiał się zachować; w chwili wypadku był doskonale wyposażony - raki, czekan itp., a przede wszystkim doświadczenie. Nikt nie wie, dlaczego zginął.
Awatar Steuermann
Steuermann 16 lat temu
Znam te klimaty. Kiedyś zacząłem jechać ze śniegiem na Krzyżnem w kierunku Roztoki. Uskoczyłem na grzędę, ale miałem gacie pełne strachu. Tylko głupek lekceważy góry.
Awatar burton3
burton3 16 lat temu
No tak, Paweł więcej dramatyzmu zawarł Śmiech śmiechem, ale Czarek ma rację, góry to nigdy nie są przelewki. A Świnica jest szczególnie zdradliwym szczytem...
Awatar czarek
czarek 16 lat temu
No cóż, pozwolę sobie wspomnieć tu, jako ostrzeżenie, Darka Sekułę - "Słonia", który zginął 8.01.2007 r., fotografując w Tatrach... Został po nim zmasakrowany Hasselblad oraz album z jego zdjęciami, wydany pośmiertnie przez przyjaciół i rodzinę.
Awatar Steuermann
Steuermann 16 lat temu
burton3 napisał(a):
Dyskusja poszła w całkiem wesołym kierunku więc jedynie dyskretnie sprostuję informacje podane przez Pawła, bo w okolicach Siklawy zjechałbym 'tylko' 50 metrów, złapałem się kamienia bo i śniegu nie było żeby czekanem czy Kievem coś zrobić, no i wtedy akurat miałem Psix'a, bo Kiev na regulacji był

edit: literówki

Wersja Pawła była ciekawsza. Musisz wszystko zepsuć?
Awatar burton3
burton3 16 lat temu
Dyskusja poszła w całkiem wesołym kierunku więc jedynie dyskretnie sprostuję informacje podane przez Pawła, bo w okolicach Siklawy zjechałbym "tylko" 50 metrów, złapałem się kamienia bo i śniegu nie było żeby czekanem czy Kievem coś zrobić, no i wtedy akurat miałem Psix'a, bo Kiev na regulacji był

edit: literówki
Awatar visionaire
visionaire 16 lat temu
Jeśli ma wbudowaną tratwę ratunkową, kamizelkę asekuracyjną, czekan, młotek i co tam jeszcze, to od biedy ujdzie... Ale to naprawdę w wyjątkowych sytuacjach
Awatar Gata
Gata 16 lat temu
czyli komórka to za mało?
Awatar visionaire
visionaire 16 lat temu
Z czego wniosek prosty, że jak się robi zdjęcia to dobrze, ze względów bezpieczeństwa, mieć ze sobą aparat albo statyw
Awatar hobbes
hobbes 16 lat temu
no ja nie wiem jakbym skończył w Bugu, 2tyg. temu.. gdyby nie moja Manfrottka ... :]
Awatar visionaire
visionaire 16 lat temu
Nikonów używają podobno zamiast młotków, to i Kiev jako czekan nie dziwi