W Moskwie otwarto wystawę malarstwa socrealistycznego. Na jednym z obrazów widzimy kochanicę Lenina, Nadieżdę Tumską figlującą na łóżku z młodym komsomolcem. Obraz zatytułowany - "Lenin w Warszawie". Pewien młody towarzysz długo przygląda się obrazowi, w końcu woła kuratora wystawy i mówi: wszystko rozumiem, obraz ładny etc., ale nie zgadza mi się tytuł z treścią obrazu. Na obrazie zamiast scenki łóżkowej powinien być Lenin. Gdzie on się podział? "A Lenin towarzyszu, jest w Warszawie" - odpowiada kurator.
Pracownika kołchozu władze w nagrodę wysłały na wycieczkę do Ermitażu. Po przyjeździe rodzina pyta co chłop tam widział. A to taka wielgachna chałupa z samymi landszaftami, a był jakiś co ci się podobał? Niby był, jakaś taka duża kuchnia czy co, przy piecu zarżnięta staruszka,na łóżku jakaś młodsza kobita tyż zarżnięta z dzieciakami, w kącie jakiś starszy chłopina z siekierą w plecach. A na środku stał stół z flaszką wódki a za stołem siedział jakiś młody chłop, smutny czegóś
Komentarze 9
Dobre, pokolorowałbym.
NIECH ŻYJE NAM WOŁODIA ILICZ!!!
ale co Wołodia miał liczyć?
Po przyjeździe rodzina pyta co chłop tam widział.
A to taka wielgachna chałupa z samymi landszaftami, a był jakiś co ci się podobał?
Niby był, jakaś taka duża kuchnia czy co, przy piecu zarżnięta staruszka,na łóżku jakaś młodsza kobita tyż zarżnięta z dzieciakami, w kącie jakiś starszy chłopina z siekierą w plecach.
A na środku stał stół z flaszką wódki a za stołem siedział jakiś młody chłop, smutny czegóś