Moi drodzy Parafianie. Właśnie sobie uświadomiłem, ze zakończyłem mą analogową ścieżkę po 47 latach kliszowego fotografowania. Cyfrową zresztą też, nie pomogły fulfrejmy, nawet komórka głównie robię zdjęcia rozkładów na przystankach i inne utylitarne utensylia. Mam zaś pełną wazę z kryształu urobku. Pewnie z 30 rolek, głównie tanich, przeterminowanych negatywów, naświetlonych lub może nie. Czy zna ktoś sprawdzony adres w sieci, pod którym można to, jak dawniej w cewe wysłać i dostać zwrotnie wywołane plus skan w jakieś ludzkiej rozdzielczości? Za stosowną, nie rujnującą opłatą?