Drogi "ateistyczny" ludu. Jestem wyznawcą wiary w to, że wśród was są ludzie znacznie bardziej obtrzaskani w sprawach ciemniowej alchemiji. Zatem pytanie stawiam: jaki wpływ na wygląd odbitki ma wywoływacz nie pierwszej świeżości? Dokładnie jest tak. Wołacz w proszku był świeży, gdy go przygotowywałem. Ale od przygotowania minęły ze cztery (i pół) miesiąca i trochę papieru już się w nim wykąpało. Wołacz przybrał barwę siuśków ze słabo nawodnionego organizmu ssaka naczelnego. Przechowywany był w temp. pokojowej, w szczelnie zamkniętej butelce PET zagazowanej obficie palnym butanem. Wołacz wczoraj dalej wołał odbitki robione na "ceracie" zmienno-kontrastowej Fomy, jednak mam wrażenie, że w czasach moczenia 70-90 sekund najciemniejsze partie obrazu nie są dostatecznie czarne i to pomimo podniesienia kontrastu filtrem. W ogóle trochę za dużo szarości na tych odbitkach się znalazło. Zatem czy to wina niesprawnego wołacza? Czy trzeba rozrobić nowy? Czy wydłużenie czasu coś tu pomoże? Jaki w ogóle wpływ na wygląd odbitki ma świeżość wołacza? Aha, ten wołacz to W14 Fenal.
Szarość widzę, szarość!
FL
Flawiusz
• 21-02-2021 13:17
Komentarze
IM
implicite
21-02-2021 15:25
FL
Flawiusz
21-02-2021 16:19
MA
Marian
21-02-2021 18:06
JA
Janeq-2010
21-02-2021 18:34
WO
wosk
21-02-2021 19:26
SK
skpt
21-02-2021 22:13
RA
rafcio
22-02-2021 09:59
FL
Flawiusz
23-02-2021 12:20
RA
rafcio
23-02-2021 12:58
FL
Flawiusz
23-02-2021 13:16
MA
Marian
23-02-2021 17:45
KA
KAT
23-02-2021 18:01
FL
Flawiusz
23-02-2021 19:29
SK
skpt
24-02-2021 13:14
FL
Flawiusz
24-02-2021 13:17
SK
skpt
24-02-2021 13:22
RA
rafcio
24-02-2021 18:07
EP
epoxy1
27-02-2021 18:47
SZ
szable
20-04-2021 23:48
FL
Flawiusz
21-04-2021 12:09