Witam po wielu, wielu latach. Onegdaj logowałem się jako Flawiusz, ale teraz jakoś nie dało się, więc założyłem nowe konto. Sprawa dotyczy powiększalnika do małego obrazka. Potrzebuję możliwie małej maszynki która mogłaby stać w jednym kawałku w gotowości pod przeciwpyłowym przykryciem. Miejsca mam mało. Obecnie używam powiększalniczka Beta Nowa którego używał mój Tata. Wiem jakie opinie panują o tym urządzonku, że jest to sprzęt prymitywny itd., ale jego rozmiar jest dla mnie idealny. Zwykle trzaskam na nim odbitki pamiątkowe 10x15, z rzadka 13x18, co jest maksimum możliwości Bety i moich potrzeb. Jednakże Beta ma szereg wad użytkowych, z których część mogę przeboleć, ale niektóre są utrapieniem. O ile jakość małych odbitek ujdzie, i nawet znalazłem możliwość używania filtrów (!) to sposób mocowania negatywu jest dość bolesny i wiąże się z ryzykiem łapania na negatyw kurzu i (o zgrozo) powstawania rys (na szczęście raczej nie po stronie emulsji). Zatem rozważam nabycie innego powiększalnika, a obecny pójdzie do muzeum. Tylko co będzie równie małe jak Beta, ale lepsze? Pewnie nie ma bata i takie urządzenie nie istnieje. Zatem zastanawiam się nad Krokusem 35 lub 35 COLOR. W zamierzchłej przeszłości takowego miałem i do małego obrazka był spoko. Jednak nie pamiętam jaki był duży... znaczy się wiem że większy od Bety, ale o ile? Ktoś zna, mógłby sprawdzić, rozmiary tego typa (wymiary stolika i wysokość po maksymalnym opuszczeniu)? Wiem że był jeszcze Krokus Mini, ale jak wyżej, nie znam rozmiarów więc tu podobna prośba. Z obcych sprzętów wiem, że były czechosłowackie Axomaty, ale też nie wiem jak duże, za to już wyraźnie droższe. No właśnie, fajnie gdyby cena (może być bez obiektywu) z wysyłką nie przekraczała 200 zł. Drodzy ATiści, jeśli macie jakieś sugestie, lub znacie rozmiary tego sprzętu o którym napisałem, to będę wdzięczny za wypowiedzenie się pod moim przydługim postem. Dziękować serdecznie!