Niech pretekstem do rozważań będzie ten tekst sprzed kilku lat. Jest on w gruncie rzeczy optymistyczny, traktujący o tym, że studia fotograficzne są jak drabina: niezbędne, żeby wspiąć się na górę, ale do odrzucenia kiedy już się "zrozumie". Co do wspomnianych w tekście książek to mam odwrotne odczucie: Barthesa czytało mi się łatwiej od Dederki. Może mam większą wprawę w czytaniu takich tekstów, ale nie uważam, żeby to była "trudna książka", którą się "źle czyta". Wręcz przeciwnie, to świetnie napisany esej. Mało tego - to właśnie jej lektura sprawiła, że wyżebrałem u znajomej na miesiąc starego zenita i wybrałem się w miasto szukać własnego punctum. Wcześniej nie wiedziałem nawet z której strony przykłada się aparat do oka.
Dlaczego fotografujemy?
IM
implicite
• 04-03-2020 10:44
Komentarze
4R
4Rider
04-03-2020 12:53
JA
Janeq-2010
04-03-2020 13:39
SK
skpt
04-03-2020 15:20
SZ
szable
04-03-2020 20:29
OL
olowek74
04-03-2020 22:04
PI
PiotrekKa
05-03-2020 08:02
IM
implicite
05-03-2020 08:22
PI
PiotrekKa
05-03-2020 08:36
RO
Roniak
05-03-2020 09:23
KA
KAT
07-03-2020 17:39
RA
rafcio
08-03-2020 12:45
WO
wosk
08-03-2020 13:23
RA
rafcio
08-03-2020 16:56
JA
jaskiniar
08-03-2020 19:42
DA
DAAD
14-03-2020 11:47
MA
marek1953
15-03-2020 08:20