Szanowni,
wywołałem wczoraj kilka rolek Delty 100 (120). Wywoływacz TMax Dev (1+4), utrwalacz Tetenal Superfix(1+4), chemia świeżo rozcieńczona. Przed wywoływaniem namoczyłem w wodzie, przerywałem wodą (bez octu itp). Po utrwaleniu (jakieś 5-6 minut) płukanie pod bieżąca wodą 20 minut. Na koniec jeszcze filmy posiedziały kilka minut w wodzie demineralizowanej z odrobiną Fotonalu.
Jakież było me rozczarowanie, gdy po wyciągnięciu filmów z koreksu ujrzałem brudną, brązowo-różową, nieco mieniąca się maskę nierównomiernie pokrywająca powierzchnię filmu. Po dotknięciu palcem maska się rozmazuje, jednak nie da się jej dobrze zetrzeć (zresztą wolałbym nie nie ścierać jej mechanicznie żeby nie porysować filmu).
Wysuszyłem film ale wygląda to słabo. Obawiam się, że wpłynie to wygląd odbitek.
Nigdy jeszcze mi się to nie przytrafiło. Oczywiście chciałbym zwalić wszystko na utrwalacz albo na płukanie, ale robiłem tak jak zawsze. Nieco podobny temat był poruszony tutaj o tmaxie ale jednak tmax to inny materiał.
Delty, które wywoływałem były trochę przeterminowane, ale bez przesady. Być może woda, która płukałem była chłodniejsza niż zazwyczaj, no bo zima.
Co zrobiłem nie tak?
Jak to naprawić? Utrwalić i wypłukać jeszcze raz?
Post był edytowany 2017-01-15 12:48:29 przez PanHrabia
hrabiafotografia.blogspot.com