Ratunku pomocy!

Nie wiem czy czasem mój problem nie jest natury psychologicznej Chyba jest

Od lat przechowuję filmy w pergaminowych koszulkach i działa to przecudownie, problem w tym, że jak się wynosiłam z PL, to nie zrobiłam zapasu, bo pomyślałam, że w Hameryce, skoro można kupić wszystkie pierdy do ciemni i nawet więcej, skoro w sprzedaży są klisze aps, 620 i inne dziwy, których \"normalni ludzie\" już dawno nie używają, to pergaminowe koszulki będą tym bardziej. Otóż nie. Nie ma i kij. Trzeba zamawiać z Kanady albo Korei Południowej. Tak. no właśnie!

Istnieją natomiast polietylenowe koszulki, niby superhiper, do długoterminowego przechowywania, jakość archiwalna, bez PVC i w ogóle. No i ja mam taką blokadę psychiczną przed włożeniem mioch filmów do plastikowego worka (to przez dziadka, który mi to wbił do głowy laaaaata temu), że gotowa jestem zamawiać te pergaminy z Korei (2x drożej niż polietylen z USA i długo się czeka) albo z Kanady (jeszcze drożej, z nieco krótszym oczekiwaniem), ewentualnie błagać jakieś polskie sklepy o wysłanie mi tu (tak samo finansowo jak z Korei, może nieco ciut krótszy czas oczekiwania). No nie wiem, mogę to zrobić, ale też wydaje mi się to nieco irracjonalne sprowadzać koszulki przez pół świata....

Czy w tych polietylenowych koszulkach moje negatywy będą bezpieczne? Tylko nie kłamcie



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.