Awatar zygmunjanb

Moja kolekcja

zygmunjanb 166

Jest taki wątek gdzie można się pochwalić swoim nabytkiem ale ja chciałbym zaprezentować tutaj część mojej kolekcji i byłbym wdzięczny jeżeli ktoś dodałby swoje trzy grosze na temat prezentowanego tu sprzętu, a ja ze swej strony podziele się swoimi uwagami odnośnie jego używania.
Dzisiaj wybór padł na Fuji STX-2, ponieważ znalazłem w soich \"skarbach\" obiektyw PETRI 28mm i postanowiłem że wypadało bv go wypróbować skoro przeleżał u mnie na strychu już bezużytecznie kilka lat.

Odpowiedzi 166

Awatar Marian
Marian

Sigma DP1s mnie leżała w ręce, ale wysuwany obiektyw do szału mnie doprowadzał. Canona G5 kupiłem, Temu w wizjerze było widać tubus obiektywu. Czyli jeszcze nie znalazłem...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar zygmunjanb
zygmunjanb

W mojej kolekcji znajdują się też \"inne\" kamery i czasami się zastanawiam czy w wyścigu producentów aby zaoferować klientom jak największą ilość piksli do dyspozycji nie pozbywamy się całkiem przyzwoitego sprzętu?
Jedną z takich przyzwoitych kamer jest dla mnie Minolta Dimage 7i:

Kamera ta posiada tylko 5 mpx ale zawsze ilość piksli można zwiększyć w programie co osobiście wiele razy już robiłem jak jakiś portal fotograficzny marudził że ma ich za mało. Dlaczego ją lubię?
Za wygląd, za wiele możliwości technicznych w ustawieniach różnych parametrów, za obiektyw itd..., lecz nie lubię jej za \"zżeranie\" akumulatorków.
Ciekawe czy Koledzy at-iści posiadają też swoje ulubione digitalne starocie?

Awatar zygmunjanb
zygmunjanb

Canon T90 którego prawie wszyscy znają:



Fotka \"Kamienie\":

Post był edytowany 2016-08-17 19:11:15 przez zygmunjanb

Awatar cracusiac
cracusiac

jonasz napisał(a):
cracusiac napisał(a):


Odnioslem sie do Exy 500 gdzie spust migawki jest po prawej stronie a naciag po lewej.

Przecież jest odwrotnie!


Zgadza sie, mój blad. W dawnych czasach byly rozne eksperymenty w budowie aparatow. Np. szwajcarska Alpa miala nacig do siebie a nie od siebie jak w wiekszosci aparatow.

Awatar jonasz
jonasz

cracusiac napisał(a):


Odnioslem sie do Exy 500 gdzie spust migawki jest po prawej stronie a naciag po lewej.

Przecież jest odwrotnie! Domyślam się, że chodziło ci fakt rozdzielenia stronami spustu i przewijania, prawda? Istotnie, w znakomitej większości aparatów przesuw z naciągiem migawki oraz spust obsługiwane są jedną, najczęściej prawą ręką. Być może konstruktor Exakty, Karl Nuchterlein (zginął w 1945 roku) był mańkutem - próbowałem się tego dowiedzieć, ale bez rezultatu. Zresztą gdyby nawet tak było musiały być jeszcze jakieś inne przyczyny takiej filozofii Exakty, a potem jej połowicznej zmiany w Exach - wszystkie miały przesuw i naciąg po prawej stronie. Jonasz.

Awatar cracusiac
cracusiac

jonasz napisał(a):
Nie wiem, co w nim niewygodnego,


Odnioslem sie do Exy 500 gdzie spust migawki jest po prawej stronie a naciag po lewej.
Uzywalem dosc dlugo Exakty Varex IIa. Swietna gdyz byla mozliwosc przewijania filmu z kasetki do kasetki z mozliwoscia odciecia zuzytej czsci filmu przy pomocy specjalnego nozyka. Bagnet byl slaby przy czestej wymianie obiektywow wyginaly sie blokadki i obiektyw mial lekkie luzy. Oprocz tego srubka sluzaca do blokowania lubila sie poluzniac i pare razy zdarzylo sie ze odkrecila sie calkowicie. Do konca nie moglem sie przyzwyczac do leworecznej obslugi.

Post był edytowany 2016-08-15 14:11:27 przez cracusiac

Awatar jonasz
jonasz

Nie wiem, co w nim niewygodnego, oprócz ciężaru - prawie kilogram bez futerału Może odwrotna obsługa - spust po lewej, narzucający konieczność ustawiania ostrości prawą ręką. Niektórym nie odpowiada pękaty kształt korpusu - można się przyzwyczaić.
To jeszcze jeden z wagi ciężkiej - ponad kilogram! Ten egzemplarz 95% swojego życia - około 50 lat - spędził w szafie, zamknięty w futerale, jeszcze ma charakterystyczny zapaszek - skóra, wyściółka i plastikowy nochal. Sądzę, że w ogóle nie był używany.
Pan Sylwester Gecyngier rozebrał go, usunął stare smary, nasmarował na nowo i wyregulował.

Awatar cracusiac
cracusiac

jonasz napisał(a):
O, taki:

Jonasz, który lubi aparaty (manualne, metalowe, mechaniczne).


Piekny aparat, tylko troche niewygodny w obsludze.

Awatar jonasz
jonasz

O, taki:

Jonasz, który lubi aparaty (manualne, metalowe, mechaniczne).

Awatar jonasz
jonasz

We wczesnej młodości, gdy z zapałem brałem się do różnych prac - z różnym skutkiem - moja mądra babcia powiedziała mi tak: \"Włodzio, zacznij szyć sobie buty to i szewca puścisz z torbami!\"
Amatorskie kaletnictwo ograniczam do napraw - uszyłem na nowo skórzany futerał do mojej EXY 500. Na nowo, ponieważ nici w nim zetlały kilku miejscach, choć sam futerał zachował się nieźle. Skórzany, bo mniej więcej od połowy lat\'60 EXY ubierano w \"skórę ekologiczną\" i tworzywa sztuczne - mój, co widać niżej z tworzywa ma tylko \"nochal\" na większy obiektyw, u mnie Pancolar. J.

Awatar jonasz
jonasz

DAAD napisał(a):
Świetne.
Widzę, że kolekcjonujesz również kołki do montażu mebli.

Nie tylko.
Swiatłomierze, stare lampy błyskowe i inne zabytki techniki, nie tylko foto.
Chciałem wymienić zdjęcie w moim wpisie ale to chyba niemożliwe Wstawiam więc drugie z kompletem moich WERR i WERRALUXÓW. Oba światłomierze sprawne, pokazują to samo, niestety skórzany futeralik, którego nie ma na zdjęciu mam tylko jeden - czarny. Poluję na czerwony - może mi się trafi. Były również światłomierze WERRALUX w zielonej obudowie, nawet kiedyś był na A. ale w kiepskim stanie. Jonasz.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

DAAD napisał(a):
Zazdroszczę Ci, że potrafisz pisać.


Ciesz się, że przynajmniej czytasz jako tako.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar rbit9n
rbit9n

aha, wspomnę jeszcze tylko, że ten pokazany sheaffer w czerwone paski, wykonany jest z celuloidu, który wtedy był bardzo popularny w tej branży.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar marek1953
marek1953

hagakure napisał(a):co do stalówki, to jak nazwa wskazuje jest ona ze stali. przed wojną i po niej, ta część, którą się pisze, nazywana była piórkiem. jak w Rosji. ale najbardziej podoba mnie się określenie czeskie: grot.
w każdym razie z irydu była zrobiona tylko kulka na końcu grotu, stąd też na niektórych stalówkach widniał napis iridium point. w złotych grotach kulka też była irydowa. ale irydu zaczęło brakować i zmieniono skład stopu. and so on...

O, przy okazji późnym wieczorem nauczyłem się czegoś mądrego. Nie wiem po co mi to ale zapamiętam.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar DAAD
DAAD

hagakure napisał(a):
z irydu była zrobiona tylko kulka na końcu grotu.


Kulki to ja mam normalne, ale świece we wszystkich motocyklach z elektrodą irydową.
Ot co.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar rbit9n
rbit9n

marek1953 napisał:
hagakure napisał: który betonuje pióro, który kwitnie kalafiorami, który koroduje stalówki,

To jesteś gość. Ale jak pamiętam w piórze była stalówka złota lub irydowa i nigdy nie rdzewiały. Może przez bardzo częste używanie? W 1968 roku mama kupiła mi pióro wietnamskie za 119 zł z poleceniem żebym nie zgubił. Pięć lat nim pisałem. Końcówka była obgryziona do połowy. Potem był Pelikan i Waterman. Zabiłeś mi ćwieka, rozpoczynam poszukiwania moich piór. Kałamarz któregoś dnia widziałem w którymś pokoju. Za to dziadka piórnik stoi w widocznym miejscu. Oto on.

Piórnik stoi na fortepianie marki Antoni Hofer w Warszawie. Rok produkcji 1873.


e tam gość. to są rzeczy, które każdy pióromaniak wiedzieć powinien.

co do stalówki, to jak nazwa wskazuje jest ona ze stali. przed wojną i po niej, ta część, którą się pisze, nazywana była piórkiem. jak w Rosji. ale najbardziej podoba mnie się określenie czeskie: grot.

w każdym razie z irydu była zrobiona tylko kulka na końcu grotu, stąd też na niektórych stalówkach widniał napis iridium point. w złotych grotach kulka też była irydowa. ale irydu zaczęło brakować i zmieniono skład stopu. and so on...

Post był edytowany 2016-08-11 22:48:27 przez hagakure



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar rafcio
rafcio

Niewiele mam do napisania, ale jak jest okazja, to zawsze piórem. Choćby lista zakupów. Pierwszym moim poważnym piórem, nie liczę zabawek, był chyba najtańszy i wszystkim z wyglądu znany parker. Pięknie pisał, grubo, tak jak lubię. Potem go zgubiłem, ale szybo sobie odkupiłem. A parę lat temu otrzymałem watermana, ciut droższy, ciężki, zaczynamy się dopasowywać.

Post był edytowany 2016-08-11 22:10:16 przez rafcio

Awatar zygmunjanb
zygmunjanb

Pióra, piórniki a tu radziecki cud techniki.




Fotki do oglądania przez czerwono-zielone okulary:


Post był edytowany 2016-08-11 22:17:49 przez zygmunjanb

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.