Po raz kolejny spotkało mnie dziś \"tu nie wolno fotografować\" wygłoszone przez krótkoostrzyżonego, krótkoszyjnego Pana w czarnym odzieniu. Nie mam zamiaru się wyżalać, potrafię sobie - w miarę - poradzić w takich sytuacjach. Jednak przyszło mi do głowy, że można by stworzyć listę miejsc - oczywiście z przestrzeni publicznej - w których \"przerost formy nad treścią\" powoduje podobne - niepotrzebne - spięcia.
1. Biurowiec \"Regus\" w Warszawie (plac Piłsudskiego) - a właściwie fontanny na czymś w rodzaju wewnętrznego dziedzińca. Pan Ochroniarz chcąc uniemożliwić sfotografowanie fontann pulsujących nierównomiernie - doprowadził do ich wyłączenia. Oczywiście nie zwracał uwagi na fotografujących komórkami;
2. Rejon Dworca Centralnego i Złotych Tarasów (od strony Rock Cafe). Pan Ochroniarz - gdy z chodnika na Emilii Plater próbowałem zrobić zdjęcie w stronę Dworca i Tarasów - poinformował mnie, że to \"teren prywatny\" i zdjęć robić nie wolno. Poproszony o wezwanie Policji - odmówił spełnienia prośby i oddalił się. Oczywiście podczas naszej rozmowy przynajmniej 20 osób robiło obok nas fotografie -kawiarni, Złotych Tarasów - telefonami komórkowymi;
3. \"Warsaw Spire\" - gdy spacerując pomiędzy budynkami fotografowałem \"szkło, stal i aluminium\" oraz odbijające się w nich Słońce, z jednego z budynków wyszedł Pan Ochroniarz z wiadomą informacją. Na moją uwagę, że przecież jestem na chodniku - powiedział, że po prostu musi mnie o tym zakazie poinformować. Szefowie Mu kazali. Jakiś czas później - gdy oba budynki już były \"czynne\" nikt nie zwracał mi podobnych uwag. Ale fotografowałem \"mniejszym aparatem\";
4. Przejście podziemne pod Rondem Dmowskiego (Marszałkowska/Aleje). Pan Ochroniarz powołał się - informując o zakazie fotografowania - na jakiś \"regulamin\". Nie miał go przy sobie - więc poprosiłem - by go przyniósł. Ale - wiem, jestem świnia - nie poczekałem aż wróci...
Post był edytowany 2016-07-24 00:30:29 przez jaskiniar
wszystko już było - ergo - nie panikuj :)