Uszanowanie!
Na wstępie nie będę ukrywał, ale od jakiegoś czasu analog przestał być używany... Nie wdając się w dywagacje na ten temat, po prostu od pewnego czasu zacząłem robić zdjęcia cyfrzanką, jesli ma to znaczenie, to Sony a580.
Bardzo przepraszam, że na forum aparaty.tradycyjne.net wspomniałem o cyfrze, ale ufam, że będzie mi to wybaczone.
W czym rzecz.
Dziedziną, która w fotografii jakoś bardziej mnie pasjonuje stała się fotografia przyrodnicza. Co oznacza, że wymaga to teleobiektywu. Zajmuję się tym zupełnie amatorsko. Obecnie do cyfry używam używanej stosunkowo taniej Sigmy 70-300 f/4-5,6 APO (koszt poniżej 300 zł). Nie ma co ukrywać, że na najbardziej oczekiwanej ogniskowej 300mm jest to szkiełko najsłabsze. Dla użytecznego obrazu musze przymykać je do f/11. W słoneczny dzień daje jeszcze radę, bo Sony ma wbudowaną stabilizację w korpus. Jednak często dokucza słabe światło - przydałoby się o jedno - dwa oczka zejść w dół z przysłoną.
Jako, że na wyposażeniu mam również adapter m42 -> Sony/Minolta, to mogę podpiąć np: Taira 135/2,8 i cieszyć się w miarę efektami już na f/5,6. Jednak jest to \"tylko\" 135mm.
Moje pytanie: czy ktoś z Forumowiczów miał doświadczenia z użytkowaniem tele z m42 do cyfrzanek, ale myślę o ogniskowych 300-500mm? Zastanawia mnie ta opcja, gdyż takie szkła są dużo tańsze niż odpowiedniki produkowane bezpośrednio na mocowanie Sony a, a na te drugie niespecjalnie mnie stać. Myslałem też o lustrzanych obiektywach. Jednak biorę pod uwagę drugą stronę medalu, czyli:
- dłuższe tele niż 300 zauważam, że posiada przysłonę dopiero od f/6,3 - czy to już nie za dużo?
- ciężar,
- nie wiem jak w praniu wychodzi brak AF. Pojedyncze razy się bawiłem, ale nie testowałem w praktyce (a Soniacz nie ma klinów ani niczego takiego).
Więc podsumowując pytanie: czy jest sens używać tele z m42 do cyfrzanek na fotołowy?
Tele m42 do cyfrzanki
JA
Jantar
• 21-05-2016 13:09
Komentarze
OL
olowek74
21-05-2016 16:55
JA
Janeq-2010
21-05-2016 23:30
JA
Jantar
22-05-2016 15:04
KL
klawinski
22-05-2016 16:07