Nie mam możliwości poproszenia kolegi espresso o zachowanie dystansu w stosunku do mojej osoby. Nie wiem, na ile nie rozumie, a na ile pragnie wszczynać awantury dotykając aluzją czy podtekstem mojego osobistego życia. W takich sytuacjach budzi we mnie agresję. To wynik tego, że jest mi bardzo przykro. Sam unikam osobistych wycieczek. Nie wiem, co w tym sprawia Koledze przyjemność. Rozdrażnienie mnie? Obrażanie tego, czego się panicznie boi? Nie chcę przeprosin, bo i tak ich nie przyjmę. Chcę tylko, by zachować umiar. To chyba nie jest trudne. Swoją drogą, moderacja pozwala na to. Tak- to nie religia, ani polityka. Nie tylko tymi sprawami żyjemy. Jestem wściekły i jednocześnie zażenowany. Kolega nie ma odwagi na napisanie otwartym tekstem pod moja pracą tego, co myśli. To słabe. Nawet jeśli udaje, że to go nie interesuje czyni aluzje pod pracami innych. To też słabe, i raczej nieetyczne. Espresso. Proszę. Nie rób tego więcej. Żyj własnym życiem, i pozwól spokojnie żyć innym, nawet wówczas, gdy ci inni preferują inną rzeczywistośc niż Twoja. Dziekuję.