Od pojawienia się przestrzeni wirtualnej, popieprzyło się w głowach wszystkim tym,
którzy zasady współistnienia między ludźmi, tu, w świecie realnym uznali za zbędne.
Na szczęście wielu myśli inaczej i pamięta o prawie które tych zasad chroni.
Moderator jest potrzebny bezwzględnie na każdym forum-nawet tym o szydełkowaniu.
Moderator ma za zadanie chronić interesu właściciela forum, który nie jest zdolny być
anonimowym. Moderator jest tarczą właściciela i jego interesów. Właściciel daje mu
do dyspozycji narzędzia obrony i ataku przeciwko tym, których nieodpowiedzialność może zawlec właściciela lub jego moderatora przed sąd.
Nie jest prawdą, że moderator potrzebuje autorytetu do sprawowania swoich funkcji.
Potrzebuje jedynie narzędzi. Autorytet przeszkadza, ponieważ staje się przedmiotem
zawiści adwersarzy.
Czas na cytat jakich pełno w tymże internecie, a których nikt prawie nie czyta, bo czytanie
wymaga wysiłku-(zakładając wątek także o ten wysiłek się potknę)
"Niezgodne z prawem wyrażanie poglądów przez internautę może też wiązać się z odpowiedzialnością karną. Przypadki nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych, narodowościowych, czy podżegania do popełnienia przestępstwa penalizuje Kodeks karny w artykułach 212 (pomówienie za pomocą środków masowego komunikowania, które może poniżyć w oczach opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia danej funkcji zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2) oraz 256 (propagowanie ustroju faszystowskiego lub innego totalitarnego, nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2).
O tym, że powyższe przepisy mają zastosowanie w odniesieniu do aktywności w sieci, przekonało się już wielu internautów, a nawet administratorzy forów dyskusyjnych, którzy moderując zamieszczane na ich stronach wypowiedzi, starali się blokować prawnie wątpliwe treści. Doświadczyli tego administratorzy jednego z forów dyskusyjnych z Lublina. Znalazły się na nim obraźliwe wpisy o jednym z naukowców. Właściciele strony usunęli je niezwłocznie po tym, jak ten zwrócił się do nich z takim żądaniem. Postąpili w ten sposób zgodnie z wymaganiami art. 14 ust. 1 ustawy z dn. 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. 2002 nr 144 poz. 1204 ze zm.). Wyłącza ona odpowiedzialność administratorów, o ile zastosują się do wiarygodnego żądania usunięcia niewłaściwych treści. Mimo to, naukowiec zdecydował się dodatkowo wystąpić z roszczeniem o ochronę dóbr osobistych i sprawę wygrał. Sąd uznał w tym przypadku, że decydujący był fakt zatrudnienia przez właścicieli forum osoby monitorującej wpisy. Uznał zatem, że prowadzący stronę wiedzieli o obraźliwym komentarzu od razu po jego pojawieniu się, a tym samym odpowiadają za fakt, iż widniał on na portalu przez wiele miesięcy. Sąd nie uwzględnił w tym przypadku art. 15 wspomnianej ustawy, który nie nakłada obowiązku prewencyjnej kontroli wpisów na właścicieli strony."
Post był edytowany 2015-11-17 10:03:31 przez sej