Awatar theatrePFF

O chamstwie, szacunku i fotografii słów kilka.

theatrePFF 85

Temat pozornie mało fotograficzny. Bo jakże można nazwać chamstwem brak opisu przy zdjęciu, zwłaszcza, gdy każdy już wie, że autor robi zdjęcia na trzech rodzajach materiałów, trzema aparatami, używa do wywoływania trzech rodzajów chemii. Uderzyć. Cała przyjemność. Tylko po czyjej stronie? Cytując klasyka( to zabawne, tak Go traktuję) zniżam się do poziomu gryzącej mnie watahy psów. Nie odczuwam tego w rzeczony sposób. W sposób sobie właściwy, megalomański uważam, że nadal stoję wśród tej maleńkiej hordy. Ona nadal ujada chcąc mi obgryźć piety, ale nie może. Niech ujada. Nie jest bowiem problemem brak opisu zdjęcia. Nie jest problemem samo zdjęcie, które bywa gorsze, czy lepsze technicznie. W sumie nie w każdym obrazie jakość stanowi podmiotowy element. Wiele lat temu fotografowałem praktycznie co się dało. Tak po prostu. Dla naciskania magicznego guzika, dla posłuchania trzasku migawki, dla zabawy w ciemni. Z czasem stało się to na tyle nudne, pozbawione treści, że zaprzestałem tegoż procederu. Kilkuletnia przerwa dobrze zrobiła dla higieny mózgu. To trochę jak rasowy muzyk, kompozytor, aranżer. On zwykle nie słucha. Jest w tym dużo racji. Moja fotografia jest jak każda inna. Po prostu jest. Dla jednych czytelna, dla innych bełkotliwa. Osobiście skrzętnie przeglądam zdjęcia na AT. Nie jest to już czas, jak przed laty, by się czegokolwiek tutaj nauczyć. Raczej jest to miejsce spotkań bardziej lub mniej towarzyskich, okraszonych zachwytami, samozachwytami czy jadem. Zawsze ciekawie, zawsze coś zostaje. Nie wiem, jak inni, ale oczekiwałbym dyskusji merytorycznej dotyczącej zarówno treści, jak i techniki. Nie istnieje, a jeśli już to rzadko. Nie mam nic do tego, że ktoś lubi lampy błyskowe, że lubi materiały z lat sześćdziesiątych, że pasjonuje się wymyślną chemią i gotowaniem tej zupy na różne sposoby. To też jest piękne dla danej osoby, każdy bowiem ma prawo do własnej definicji piękna.
Fotografuję facetów. Są różni. Heteroseksualni, homoseksualni, trans. Różni. Są piękni we własnej istocie, odważni. Mają własne życia, własne wizje, emocje. Zasługują na szacunek. Pozwalają na interpretację ich własnych bytów w sposób świadomy. Czy są pozbawieni leków? Raczej nie. Stereotyp mówiący, że fotograf "posuwa" swoje obiekty bywa często górą. Nie jest to prawdą, nawet, jeśli wchodzi w dość głębokie relacje z człowiekiem. Zarzuty promocji takich czy innych zachowań. Jakie to śmieszne i żałosne. Chyba bardziej, niż groźba bycia wyrzuconym z tego miejsca za niestosowanie się do regulaminu, którego po prostu nie ma. Jak w każdej społeczności mamo własne prawa do wyrażania swoich opinii, własnego zdania. Każda dyskusja polega na przerzucaniu się argumentami. Warunek jest jeden. Bardzo trudny. Zaniechanie oceny człowieka. Piszę o trudności zachowania tego warunku, gdyż sam mam problem z zachowaniem spokoju przy wycieczkach osobistych. Na forum AT osobiście znają mnie dwie osoby. Jedna czynna, druga niekoniecznie. Tylko te dwie osoby maja do tego jakiekolwiek prawo.
Po co to piszę? Z potrzeby wyjaśnienia, że robię to co lubię i tak jak lubię, że nie ma w tej robocie podtekstów, że istnieje kontekst, że każdy ma prawo do wyrażania siebie, że każdy ma prawo do wypowiedzenia własnego zdania, że nikt nie ma prawa do oceny człowieka, którego nie zna. To chyba wszystko.

Odpowiedzi 85

Awatar DAAD
DAAD

Odbywa się to na bardzo prostej zasadzie.
Pisząc i czytając cudze wypowiedzi wyrabiamy sobie obraz tego człowieka.
Na podstawie tego obrazu klasyfikujemy czy chętnie byśmy się z nim spotkali w realu, czy też odwrotnie.
Tak działa nasz mechanizm postrzegania innych.
Rozmowy internetowe mają to do siebie, że widzą je inni więc możemy spodziewać się komentarzy z różnych stron.
To jest wadą ale jest też zaletą.
Słowo jest materią delikatną i niebezpieczną.
W internecie widać kto potrafi się nią posługiwać, a kto nie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar theatrePFF
theatrePFF

Nie DAAD. Nie masz moim zdaniem racji. Ponadto, każdy mierzy własną miarą. Nie zwykłem oceniać ludzi, których nie znam, z którymi nie miałem kontaktu bezpośredniego. Owszem, można sobie wyrobić jakiś pogląd, ale czy on jest zasadny tylko na podstawie często lakonicznych wpisów na jakimś forum? Czy mam prawo oceniać Ciebie? Czy my mamy jakiekolwiek relacje? Nie. Zatem - na jakiej podstawie?

Awatar DAAD
DAAD

theatrePFF napisał(a):że nikt nie ma prawa do oceny człowieka, którego nie zna.


Tu wizę przesadę, wszyscy nagminnie to robimy.
Co bystrzejsi zostawiają to jednak dla siebie.
Od początku istnienia ludzkości oceniamy siebie nawzajem, nic i nikt tego jak do tej pory nie zmienił.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar theatrePFF
theatrePFF

Nie wiem. Anioły, demony, czasem splin. Szkoda, że akapitów nie można używać. Ale... to szczegół. Drobny, nieistotny.

Awatar implicite
implicite

Chamstwa na AT od jakiegoś czasu nie ma, co wspólnym sukcesem nas wszystkich. Obawiam się jednak, że stworzyłeś wątek-potwora.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.