Witam szanownych Forowiczów. Przeglądając czasem swoje dawne zdjęcia "robione" w labach przed 20-22 laty porównuję je do tych "współczesnych" i nasuwa mi się pytanie, mianowicie, dlaczego tak drastycznie spadła ich jakość? Sprzęt mam praktycznie ten sam(owszem, kilka lustrzanek zasiliło od tamtych czasów moje "zbiory"), filmów "używam" podobnych - fuji, kodak, jak onegdaj. Drugie moje pytanie, to dlaczego jakość odbitki 10x15 z labu(oczywiście z kliszy z obrazka 24x36) jest ostatnimi czasy bez porównania gorsza pod względem kolorów, ostrości, kontrastu, o ziarnie nie wspomnę, aniżeli z mojej wysłużonej "wiekowej" Konicy Minolty Z3 z rocznika 2004 dysponującej matrycą 1/2,5cala, z której zrobiłem onegdaj na próbę kilka zdjęć formatu 15x20 na papierze termosublimacyjnym(chyba) w Auchan? Czy w przysłowiową trąbę robią nas producenci materiałów(filmów i papierów), czy producenci odczynników, a może pracownicy labów? A może wszyscy razem wzięci do "kupy"? Zaczynam powoli tracić "wiarę" w sens robienia zdjęć z kliszy - te z "matrycy" wychodzą znacznie lepiej, o kosztach nie wspomnę - 0,79zł za 10x15 i 1,78zł za 15x20(odpada chociażby koszt zakupu i wołania negatywu), a o czasie usługi nawet nie mówię? Czy te "zabiegi" mają zniechęcić do zajmowania się tradycyjną("kliszowo- odczynnikową") fotografią? Czy sposób wykonywania odbitek z kliszy w labach(wstępne skanowanie, nie znam dokładnie tego procesu, kiedyś negatyw umieszczało się pod powiększalnikiem) tak drastycznie obniżył ich jakość? Oddaję zdjęcia do dobrych labów(uznanych) i twierdzą, iż proces obróbki nie ma wpływu na jakość - ja mam zdanie odmienne - jest coraz gorzej, a sprzęt optyczny ma ten sam, a nawet "lepszy" - kiedyś był to Zenit z Heliosem lub Praktica BX20 z prakticarem, a teraz na przestrzeni kilku lat doszło mi kilkanaście szkieł,japońskich i lustrzanek również z kraju kwitnącej wiśni.
Na samodzielną pracę w ciemni mam coraz mniej czasu, dlatego właśnie korzystam z usług labów(poza tym w kolor nigdy samodzielnie się "nie bawiłem"). Na zakończenie mojej refleksji chciałbym zaznaczyć, iż jedynie z formatu 6x6 odbitki 15x15 mają porównywalną jakość z tymi z 15x20 z matrycy, z małego obrazka to niestety "porażka" - nawet rymuje się.
Pozdrawiam, zobowiązany byłbym za wszelkie sugestie odnośnie mojego wątku, pozdrawiam, marek